Pojawiają się dziwne głosy na temat fotowoltaiki. Piszą na ogół malkontenci którzy znają temat jedynie z teorii. Jako że to chodzi u mnie już szósty rok i wedle moich szacunków już mi się zwróciło rzucę parę uwag

Działa to tylko w dołku cyklu dziennego kiedy nie ma powodu włączać żarówki. Bałamutne stwierdzenie. Można w tym czasie wyprać koszule i gacie, można naładować baterie w aucie a prócz tego pompa ciepła hula na prądzie z dachu

Magazyny energii? Nie wiem czy to ma sens. Na razie fachowcy to odradzają. Owszem, można się zastanawiać nad instalacją tego w garażu ale wiem że magazynowanie gigawatów kosztuje miliardy i nawet nie wiem czy jest to technicznie możliwe i czy nie braknie litu który jest na tym padole do tego

Instalacja powoduje wzrost napięcia w sieci. Jeśli ono wzrasta powyżej 252V to falownik się wyłącza i załącza się alarm. Powraca do swojej roboty jeśli napięcie spada. Były z tym problemy, ale ostatnio widzę że Tauron sobie z tym radzi. To są poważne zagrożenia z którymi żartów nie ma

Zmieniły się zasady gry. Jak ja to instalowałem to koszt magazynowania wynosił 20%. Czyli jak ja wyprodukowałem 1kWh to mi oddawali 0,8 i jak rozumiem dalej tak jest. Obecnie mi mówią że dajesz im do magazynowania 1 kWh a oddają ci 0,2 kWh. To jest granda, ale i tak się to opłaca przy maksymalnym wykorzystaniu prądu z dachu do tych wszystkich pralek i ładowania baterii

Jest trochę słońca ostatnio a co za tym idzie trochę kilowatów. Możesz bracie na nich jeździć, mieć z tego ciepłą wodę, ciepełko w chałupie jak i wyprać sobie koszulę i gacie gratisowo. Piszę to jako wróg tego zielonego ładu, oszalałych klimatystów i tych pseudo-ekologów. To zmierza w kierunku zagłady jeśli wilki zagryzają zwierzęta i atakują a te świry nie wiedzą co z tym zrobić

Do wszelkich dotacji odnoszę się sceptycznie a nawet wrogo. Jeśli przykładowo instalacja kosztuje 50 tysięcy a państwo dokłada 5 000 to jest wkład symboliczny a smród pozostaje. Nie widzę żadnego powodu żeby podatnik miał współfinansować moje zachcianki kosztem kogo innego. Tak samo jest z elektrycznymi autami. Nie ma powodu żeby ten biedniejszy dopłacał bogatszemu do auta

-Te cacka to źródło taniej energii. Te instalacje zwracają się już po 6-10 latach a ich żywotność jest dużo dłuższa. Na całym świecie ten patent jest wykorzystywany ale trzeba powiedzieć jasno że to jest chwilowe i kapryśne źródło energii elektrycznej na skalę mikro. Takie tam przydomowe wspomaganie. Państwo takimi rzeczami nie powinno się zajmować. Państwo musi zapewniać stabilne, całodobowe zasilanie i tylko takie źródła energii powinno być w sferze jego zainteresowań. To owszem, miałoby sens ale gdyby było sprzężone z magazynami energii. Niestety to są mrzonki

Czasami cztery akordy powtarzane w kółko plus dwa zdania mogą rozbroić

By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *