Wraca temat inflacji bo podobno papryka po 30 zł za kilo. Było masło, chleb, teraz papryka. Dyskusja na ten temat wydaje mi się bez sensu, bo każdy swoje wie. Trudno zresztą dyskutować z paragonami. Tylko że jedni wymachują nimi żeby dowieść cenowego armageddonu, a inni robią normalne zakupy. OK. Papryka po 30, a wiśnie po 260 za kilo. Kolejny raz idę na zakupy i dzielę się wrażeniami mrożącymi krew w żyłach

-Papryka owszem, po 22 za kilo. Weź jeden z drugim wyhoduj o tej porze roku paprykę i sprzedaj po 20 za kilo. Trzeba się cieszyć że jest turecka bo w Hiszpanii jakieś klęski. Można żyć bez papryki? Można wziąć sobie jedną za 5 zł? Nie. Trzeba dymić że drogo. OK, o czymś muszą gadać w tych telewizorniach. I cisza na temat ziemniaków, jabłek. Potaniały? cicho być!

-Lepiej że ta papryka jest po 22 niż by miało jej nie być jak w Anglii. Należy oddać szacunek naszym handlowcom że jest wszystko czego potrzebujemy

-Pomarańcze, mandarynki. Grzmią o warzywach a o owocach cisza. Pomarańcze, owszem są i po 15 za kilo, a obok za 3.50. Nie jakieś odpady. Słodziutkie i soczyste. Ale to nie pasuje do narracji o cenowym szaleństwie

-Jabłka. Ostatnio pisałem że po 3.70. Owszem, taka jest cena nadal ale tych układanych, pysznych. Dobre jabłko kosztuje 1.70. Gigantyczne skrzynie proszą żeby je brać

-Mleko. Straszą “promocjami” po 4.50. OK, bawimy się fajnie ale porozmawiajmy poważnie bo chcę kupić. I jest. Porządne mleko do kupienia a nie do prezentacji. 3,2% porządnej firmy po 2.80. Trza wziąć zgrzewkę. Jaką cenę mleka odnotuje uczony badacz inflacji?

-Woda mineralna. Od zawsze trza było dać minimum 1.50 zł za 1,5l jakiejś Muszyny czy Nałęczowianki. Straszą cenami powyżej 2 zł za butelkę. No ale chcę kupić a nie podziwiać ceny. Porozmawiajmy poważnie. Rozglądam się i widzę Muszynę za 1.10zł. Tylko trzeba wziąć 2 zgrzewki. Jaki problem? Ostatecznie można pić kranówę. Póki co stać mnie na luksus i napicie się porządnej mineralki

-Ziemniaki po 2.50. Podrożały? Po wykopkach były po 1 zł. Ale pakowane w siateczce, umyte, selekcjonowane. Weź jeden z drugim kup sadzonki, zasadź, wykop i sprzedaj z zyskiem za 2 złote. Jest ryzyko klęski żywiołowej i niesprzedania

-Pstrąg po 28. Na tackach, wypatroszony. Fakt, że był kiedyś tańszy. Ale niewidzialna ręka rynku działa. Muszą sprzedać, a ty kupić nie musisz. Cena ta nie wydaje mi się szalona. Inne ryby za drogie jak dla mnie. Schab też w promocji cena strawna

-Jajka ściółkowe poniżej 1 zł. Duże, okazałe, świeże. Chleb ciemny 4 zł. Świeżutki, cały w ziarnach słonecznika

-Nowy ład w podatkach. Spodziewałem się dopłaty a będzie zwrot. Nie chce mi się w to zagłębiać, ale widzę że nie jest źle

Nawet polubiłem te zakupy bo są antytezą tego co słyszę naokoło. Pisiory, owszem się walą, ale kraj funkcjonuje nieźle. Nie czas jeszcze na decyzje wyborcze bo przez te 8 miesięcy wiele się wydarzy. Tym niemniej stabilność preferencji Polaków budzi szacunek i jest mało prawdopodobne że się coś zmieni. Największym dramatem pozostanie to, że pisiory nie mają z kim przegrać o zgrozo. Nie muszą robić nic, a ta załgana opozycja sama się wykończy. Bo to jest zbiór konformistów od sasa do lasa mających sprzeczne poglądy i interesy. Swoiści budowniczowie nowej wieży Babel którzy chcą budować nową Polskę. Raczej burzyć. Co jest gwarantem zwycięstwa pisiorów? Opozycyjna telewizja. Póki oni nadają pisiorom nic nie grozi. Ta propaganda, ten antyrządowy jazgot powoduje refleksję. Czy aby pisiory więcej kradną niż ONI? Czy pod rządami PO będzie miał lepiej jakiś biznesmen czy emeryt? Kto lepiej broni suwerenności? Kto lepiej buduje drogi, inwestuje w infrastrukturę? Kto lepiej obroni przed ruską swołoczą? Kto obroni kraj przed oszalałą brukselską jaczejką i federalizacją? Setki pytań na które trzeba będzie sobie odpowiedzieć

Jest jeszcze problem Polsatu. Mają ambicje opisywania tej rzeczywistości bez kreowania. Dobrze byłoby aby porzucili te swoje ambicje na kilka miesięcy i spuścili ze smyczy tych swoich funkcjonariuszy totalnej zarazy. Pisiory czują się najlepiej w oblężonej twierdzy i byłoby to poważne wzmocnienie PiS

Skoro Polsat to TTBZ. Nowe odcinki. Oglądam i narzekał nie będę. Nikt mnie tam nie wkurza, ale też nikt nie powala. Ibisz rzeczywiście zadziwił wszystkich, reszta raczej przeciętna jak na ich standardy. Domagała jakby pytał: Co ja tutaj robię, ale jest sympatyczny. Miszczak? Jak na razie góra urodziła mysz. Całuski i piosenka dla królowych: Doroty i Agnieszki. Bez nazwisk, ci co tu zaglądają wiedzą dla kogo


By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *