Trener Fernando Santos nie powołał Krychowiaka. Od dobrych paru lat pytam co on robi w kadrze i odpowiedzi nie widzę. Jakby wszyscy fachowcy widzieli co innego niż ja. Nowy trener wzbudził tym mój szacunek i wracam w związku z tym do kibicowania. Czas Glika też już się skończył. Mam dobre przeczucia i czekam na najbliższe mecze. Ale nie o tym. Co jakiś czas zdaję relację na temat inflacji. Pisiory prowadzą w sumie ciekawą politykę i równie ciekawe eksperymenty. Nie duszą, nie schładzają gospodarki, nie tną socjalu wierząc że problem rozwiąże się sam. Chodzą i głoszą tezy typu: No wicie rozumicie towarzysze nie jest dobrze bo wojna, to, tamto, siamto, ale widać światełko w tunelu. Lud pomny inflacji i cięć Balcerowicza siedzi cicho i jakoś sobie radzi z tą hydrą. Na tym tle wyglądam niczym kosmita choć nie żyję na Marsie tylko tu i teraz. Grę pisiorów oceniam dobrze, choć jest to ryzykowne. I żyję sobie nadal jakby obok inflacji. Pisiory to dla mnie ani braty ani swaty, mówię jak jest. Pewnie wygramy im te wybory bo z braku laku dobry kit, ale Bóg nam będzie świadkiem że nie było nikogo innego. Jest wojna, była zaraza, idą jakieś kryzysy, damy radę
-Ciuchami się nie zajmuję. Od czasu do czasu kupię sobie coś na wyprzedaży i nie mam z tym żadnych problemów. Natomiast moje znajome są zachwycone. Odkryły że powstają ciucholandy gdzie mają porządne często firmowe ciuchy po 2 złote za sztukę. Nie do pojęcia. Za 2 złote porządna kiecka czy bluzka. Baby oszalały. I grzebią w tych szmatach bez opamiętania. Na hasło inflacja reagują pustym śmiechem
-Prąd. Wyszło słońce i panele produkują go po ok. 30kWh na dzień. 12 kWh bierze auto które się ładuje, reszta na różne pralki, pompę ciepła i jeszcze trochę do sieci zwracam. Coś tam się dopłaca do tego interesu, ale to jest coś co każdemu polecam. Cena gazu ani paliwa mnie nie obchodzi, a cena prądu niewiele. Chyba sobie dołożę tych paneli bo mi trochę brakuje tego prądu
-Owoce. Banany były po 8 zł. Widzę że są już po 4.50. Jabłka od 1.7 do 3.70. Ziemniaki po 1.50. Jak tu pitolić o inflacji i drożyźnie kiedy to podstawa naszego pożywienia po 1.50 za kilo? No ale papryka po 25. Nigdy nie była podstawą wyżywienia bo tym sobie nie pojesz, ale nagle stała się podstawą menu. Majonez, cukier drogi. Pitolą to ci sami co mówią o zdrowym odżywianiu i glikemii. To wszystko są wahania sezonowe. Towary które mają swoje tanie zamienniki i bez których można żyć. Wielu z nas pamięta czasy kiedy to na obiad były jedynie ziemniaki z kwaśnym mlekiem. A babcia na grymasy mówiła: Nie żryj, nie będziesz miał w dupie
-Polityka cenowa sieci jest prosta do bólu. Wystawiają towar po cenie nie do przyjęcia. I on sobie leży. Ludzie chodzą, psioczą, oglądają. Badacze inflacyjni odnotowują. No dobra, poleżało se, ale trza to w końcu sprzedać. Robią szum, promocję czy inną wyprzedaż. I cena staje się ludzka co nie znaczy do kupienia. Jeśli drogo jeszcze to czeka się aż się znajdzie w kąciku z żywnością z kończącym się terminem przydatności do spożycia. Trzeba umieć robić zakupy. Inflacja wtedy nie istnieje
-Namiocik foliowy za 300 zł. Będą pomidory z ogródka. Ziemia po 12 zł 50 l. Na byle czym pomidor nie urośnie. Polecam. Smak pomidora malinowego ze swojego ogródka jest nieporównywalny
Jestem zdana że rynek znakomicie tutaj działa. Co drogie nikt przytomny nie kupuje prócz tych zawodowych trolli i hejterów antyrządowych. Rozpatruję ich w kategoriach medycznych. Nienawiść będąca głównym motywem działania wpływa na percepcję rzeczywistości. To jest pragnienie aby obiekt nienawiści spotkało coś złego. Męczące uczucie następujące w wyniku bólu związanego z uczuciem zranienia. I nikt mi nie wmówi że ten gość kieruje się dobrem Polski. Jak wygra to paliwo może być po 20. On się kieruje prymitywną żądzą zemsty bo mu odebrali koryto które mu się należy jak psu micha. Bo jest najlepszy przecież w każdym wymiarze. Czemu nikt nie widzi tych objawów chorobowych? Albo już zauważyli i nikt za nim ne stoi. Kompletnie nikt. To jest człowiek porażka
Ibisz rzeczywiście jest niezły w tych przebierankach karaoke. Nie przyłączam się do tych krytyków. To jest niezła zabawa. A że reszta to tło dla niego? Nie jego wina. Jak widzę Gagę z 4 m ogonem przełączam kanał. Ibisz i Hekiert. Reszta to tło. Tak to widzę