Ewidentnie nastąpił pewien przełom. Byliśmy utrzymywani w świadomości że istnieje siła polityczna, koalicja a nawet ugrupowanie które wkrótce przejmie władzę w Polsce. Już witali się z gąską, widzieli pisiorów w więzieniach, brali się do budowania list wyborczych. Ci z większą wyobraźnią nieśmiało pytali: No dobrze, ale przecież są to ludzie od sasa do lasa. Katolicy z wojującymi antyklerykałami. Fani aborcji z jej zagorzałymi przeciwnikami. Liberałowie, socjaliści z komunistami. Ludzie uczciwi z różnymi koperciarzami, aferzystami mającymi zarzuty i chowającymi się za immunitetami. Folksdojcze z patriotami, komuniści z solidarnościowcami którzy nie tak dawno jeszcze stali po dwóch stronach barykady naprzeciw siebie. Gdzie tu jest jakieś spoiwo? Przecież katol nie poprze ugrupowania gdzie są ci co walczą z Kościołem a wojujący antyklerykał nie zagłosuje na ugrupowanie rojące się od katoli. Ano jest jedno spoiwo. Obalić PiS. Nienawiść do władzy którą wybrał lud? Co to za spoiwo? Chyba trochę mało. OK, obalą i co dalej? Oddać się na łaskę folksdojcza który de facto szkodzi Polsce od lat? Oddać mu Polskę i iść pod jego but? Dać się spacyfikować i skazać na upokorzenie jako bracia mniejsi?
Nastąpił przełom. Nie ma takiego ugrupowania które byłoby zdolne do przejęcia władzy w Polsce. Trudno nawet nazwać zbiorem tych kilka partii gdzie są boje o przywództwo. To jest jakieś majaczenie o zjednoczeniu ludzi których nic nie łączy. Kompletnie nic. Potencjalny herszt tej iluzorycznej zbieraniny przechodzi od próśb do gróźb. Straszy bezczelnie swoich “braci mniejszych” politycznym niebytem. Tylko pod jego skrzydłami mogą wejść do Sejmu. Mamy próbę pacyfikacji całej opozycji aby mógł przejąć władzę w Polsce ów Wielki Uzurpator. Ostatnio modne jest zadawanie pytań więc zadaję:
-Poważny gość zeznaje że jego syn wziął 600 tysięcy euro w reklamówce z Biedronki za “przychylność” w handlu ruskim węglem. Czy to prawda? Czy obywatelowi nie należy się słowo wyjaśnienia tuż przed poparciem go w wyborach?
-Czy aby w sprawie katastrofy smoleńskiej nie ma żadnych wyrzutów sumienia i czuje się niewinny?
-Czy naprawdę wierzy w to, że pisiory więcej kradną jak oni i zrobią lepiej ludowi pracującemu miast i wsi?
-Czy on jest bardziej antyrosyjski jak Kaczyński który jest święcie przekonany że Putin zabił mu brata co jest wielce prawdopodobne?
-Czy on lepiej obroni suwerenność kraju przed zakusami federacyjnymi Niemców?
-Czy przeciętny wyborca chce wracać do tego co było przed 2015?
-Polska to podobno panna na wydaniu. Po co się starać o jej rękę skoro z męskich spraw zostało już tylko golenie i można jej jedynie zniszczyć życie?
-Jak można pitolić o wolności słowa a w drugim zdaniu postulować likwidację TVP Info? Sroczyński mówi coś o Rachoniu. Czyżby był za mocny i trzeba go usunąć? Rzeczywiście na tle tych wszystkich Borysów, Kierwińskich, Jachir wygląda jak analityczny geniusz. Sroczyński ma rację. To jest klęska wizerunkowa. O ile kiedyś dysponowali zapleczem intelektualnym to obecnie została z tego jedynie goła, bezrozumna nienawiść blokująca wszelkie analityczne myślenie. I wystarczy jeden Rachoń żeby ich rozjeżdżać całodobowo równo i namiętnie
-Polak nie wystraszył się Hitlera, nie boi się Putina to skuli łeb po strachach jakiegoś folksdojcza?
-Co mają do zaoferowania w setkach trudnych spraw jak obrona granicy z Białorusią? Jak inflacja, ceny paliw? Drastyczne cięcia socjalu, schładzanie gospodarki? Balcerowicz? Emerytury? czy “67” nie wróci? Jaką mają wiarygodność? Przecież każdy kto przychodzi prosić o żyrowanie pożyczki czy kredyt wyborczy musi mieć choćby cień wiarygodności. Tu tego nie ma. To, że ktoś kiepsko zarządza krajem to nie jest jeszcze powód żeby wspierać kogoś potencjalnie jeszcze gorszego
Żyliśmy więc w iluzji istnienia koalicji, ugrupowania zdolnego do przejęcia władzy po PiS-ie. Ta iluzja zniknęła. Ktoś przekuł ten balon napompowany do granic możliwości. Sroczyński? Nie sądzę. Większość z nas od zawsze widziała gołego króla który pitoli o swoich powabnych szatach i tylko czeka na swój czas. Sorry. Na dzień dzisiejszy opuściłem to gniazdo symetrystów choć czułem się tam dobrze. Strach przed tą totalną zarazą wepchał mnie do PiS-owskiego narożnika. Stanie okrakiem na barykadzie kiedy to pośrodku niej zwisa mi to wszystko spektakularnie zaczęło mnie męczyć
Tyle. Trzeba więc trochę ocieplić wizerunek pisiorom. Otóż widziałem wywiad Marty Kielczyk z wicepremierem Błaszczakiem i odniosłem wrażenie że coś zaiskrzyło. Nie podobało mi się to bo jestem święcie przekonany że jedynym obiektem westchnień powinienem być ja. Tym niemniej gust Błaszczaka oceniam dobrze. W razie czego jeśli coś wykrakałem to jestem gotów roznosić gratisowo wódkę na jakichś zaręczynach. Ale królowa może być tylko jedna. Wszyscy wiedzą gdzie ona nadaje. Piosenka więc. Uważam że powinniśmy się kochać