Szczerze mówiąc jestem mile zaskoczony podpisaniem przez Kowalczyka porozumienia z rolnikami. Wydawało się to wszystko matnią bez wyjścia a jednak. W największym skrócie wygląda to tak:

Kaucja na tranzyt zboża i innych artykułów z Ukrainy, tarcza dla branży, eksport i wykorzystanie na cele energetyczne zboża z Ukrainy, dopłaty do transportu zboża do portów, rozwój infrastruktury, zwiększenie przepustowości portów i priorytet na zboże, otwarcie nowych rynków, promocja zboża

Wygląda to jak lista pobożnych życzeń, ale sensowna. Czyli krew, pot i łzy a będzie dobrze. Do żniw ledwie 4 miesiące i trzeba opróżnić te wszystkie silosy i postawić nowe. Takie uwagi mam:

-Mamy próbkę tego co będzie jak przyjmą Ukrainę do UE. Zapełnią wszystkie magazyny, zatkają że nie da się odetkać. Tanie, zdrowie zboże z czarnoziemów które nawet nawozów nie potrzebują. Oni ich nie wpuszczą nawet za 100 lat. Prędzej ten bajzel się rozleci

-Mamy nadmiar taniego zboża. Czy to dobrze czy źle? Powinien być chleb tani jak barszcz. Tani czy droższy mniej ważne. Ważne że będzie i nie grozi nam głód

-Biznes dawniej zwany spekulacją polega na tym, aby kupić taniej i drożej sprzedać. Wygląda to tak jakby nikt nie wyniuchał tutaj interesu. Mamy tanie zboże, a w Afryce głód. Tam to kupią za każdą cenę. Jest też paru gości w kraju którzy wiedzą gdzie można to sprzedać za dobrą cenę w Eurokołchozie. Coś jest nie tak

-Dyzma za podpowiedzią sprytnego doradcy proponował skup zboża od rolników i żeby oni go magazynowali. Potem jak cena wzrośnie by się go sprzedało. Jakiś pomysł na biznes jest. Nie widzę propozycji ani od rządu ani biznesu

-Kowalczyk się sprytnie broni. Widzę tam wsparcie Ardanowskiego. To są niezłe hasła tylko teoretyczne. Mają ręce związane bo UE tam ma swoje kompetencje. Tu trzeba odważnie. Robić swoje metodą faktów dokonanych. Trzeba mieć świadomość że razem z tą załganą opozycją działają na szkodę pisiorów a co za tym idzie państwa polskiego też

-Nikt o tym nie mówi ale mieliśmy klęskę urodzaju. Jeżdżę trochę po kraju i widzę co jest. To są miliony hektarów, miliony ton zboża, kukurydzy, rzepaku. Rolnik musi się liczyć z tym, że sprzeda taniej. Trzeba się cieszyć z z takiej “klęski” bo będziemy mieli co żreć. I niedrogo. Spoko, poradzą sobie

Jest to wszystko chaotyczne, ale trudno się dziwić. Jest wojna. Ruska swołocz strzela do nich jak do kaczek i niechże sobie sprzedadzą trochę ziarna w Polsce. Reszta do portów

Rozczuliłem się więc na koniec. Ci na Wschodzie są nieporównanie większymi ofiarami tego komuszego ludobójstwa jak my. Że wspomnę Wielki Głód na tych najbardziej żyznych ziemiach w Europie. Modlitwa Okudżawy więc


By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *