Na temat Ukrainy odzywam się rzadko. Głównie dlatego że zbrodnie rosyjskich bandytów odebrały mi mowę. Ciężko jest wydusić z siebie jakiś sensowny komentarz na temat tego co się tam dzieje. Politykę naszych władz uważam generalnie za słuszną i jako pokorne ciele podążam za nimi bo nikogo lepszego nie ma. Trzeba im pomagać militarnie i humanitarnie. Trzymać z Amerykanami bo oni jedynie stanowią względną gwarancję bezpieczeństwa. Sprawa się przeciąga jednak i coraz częściej pojawiają się pytania kiedy to się skończy? Posiłkuję się tezami Saryusza-Wolskiego
-Są jakieś poufne negocjacje o których mówi papa Francesco i Kaczyński. Coś wiedzą ale nie powiedzą. Ruskie miękną ponieważ poczuli zagrożenie nie tylko porażką na froncie ale zamachami terrorystycznymi na ich terytorium. Sądzę że Amerykanie dogadają się z nimi co do przebiegu granicy rusko-ukraińskiej ku rozpaczy Kijowa, ale innego wyjścia po prostu nie ma. Rzecz jasna po odbiciu Mariupola przez nich i całego wybrzeża. Inaczej ta wojna nie skończy się nigdy
-Politykę naszych oceniam generalnie za słuszną. Trzeba im pomagać militarnie i humanitarnie. Choć te uniesienia miłosne wydają mi się od początku niepoważne. Już mają doświadczenia z Czechami i wiedzą czym to się kończy. Tutaj ten koniec może być dużo bardziej nieprzyjemny
-Zboże. Zachowali się jak chłopy z jajami. Postawili się Unii i Ukrainie co budzi szacunek. Za późno? Pewnie tak. Nie oddadzą ani guzika. Byleby nie było jak zawsze w takich przypadkach że za chwilę oddadzą ostatnie gacie. Przy czym traktowanie zboża z Ukrainy jako nieszczęście wydaje mi się ściemą. Jest gwarancją że będziemy mieli tanią żywność i tysiąc innych produktów. Chleba nie braknie. Można z tego robić choćby biopaliwa, pellet czy sprzedać z zyskiem. Rolnik powinien mieć zakontraktowane kontyngenty i miejsce na to w silosach. Ktoś dał dupy że wsypał tam co innego. Polski towar z polską flagą na opakowaniu gwarancją jakości i tylko takie produkty kupujemy
-Jakiś tam kompromis jest. UE czyli Niemcy nie mogą nas rozgrywać. Towar pójdzie tranzytem do nich. Jak poczują bluesa na własnej skórze to pogadamy
-Na gruncie prawnym porozumienie jest krytykowane przez Ukrainę. Nie mają racji. Ono nie narusza układu stowarzyszeniowego ani zasad jednolitego rynku bo Ukraina nie jest w UE i długo jeszcze nie będzie bo mówiąc brutalnie rozwaliłaby ten rynek na strzępy
-UE skąpi pieniędzy Ukrainie i w zamian dali im dostęp do rynku kosztem krajów frontowych. Czyli jest to kolejna szykana która ma Polskę niszczyć. Tym razem nie głodzić, ale zarzucić milionami ton taniego zboża
-Ukraina zachowuje się nielojalnie wobec Polski. Cieszą się z tych napięć Niemcy i Ruskie. Wychodzi na to, że Europa Zachodnia to przyjaciele Ukrainy, a Polska to wrogowie. Chyba zaraz spadnę z tego stołka
-Firmy kierują się zyskiem a nie sentymentami. A bo ty żeś taniej kupił. Zarzuty tego typu uważam za kuriozalne. Jeśli natomiast ktoś popełnił przestępstwo ma na głowie prokuratora
-Kołodziejczak i spółka raczą się miotać. Nie postawią się UE bo płynie stamtąd kasiora do rolnika. Nie postawią się Ukrainie bo tam jest wojna i strzelają do nich jak do kaczek. Nie wypada. Więc obszczekują władzę i buntują rolnika. Do Sejmu nie idą bo nie ma szans na przekroczenie progu wyborczego. Zamiast pilnować podpisanych porozumień szukają nowych pól konfliktu byleby zaistnieć. Nie ma sensu się rzucać niczym przysłowiowe gówno w przeręblu i podlizywać targowicy. I tak na listy nie wezmą
-Ukraińcy zaszkodzili sobie i nam też. Będzie to miało reperkusje jak sądzę w pomocy zarówno wojskowej, gospodarczej jak i humanitarnej. Wszystko ma swój kres. Pomagałem ci mój drogi przyjacielu, ale już więcej nie dam rady. Musisz radzić sobie sam. Koniec miłości majtki na dupę? Nie. To może być przyjaźń na jasno określonych zasadach. Miłość zostawiamy dla naszych słoneczek
Jestem jak zawsze optymistą. Sprawa rozejdzie się po kościach bo są porozumienia, tranzyt i wywóz ruszył a brukselskiej antypolskiej klice rura mięknie. Targowica skłócona, będzie dobrze. Ruska swołocz nie ma refleksji co do swoich zbrodni więc trzeba z nimi walczyć. Są w defensywie i nie można odpuszczać. Obyśmy mieli tylko takie problemy jak nadmiar zboża i innej żywności. Tuje czekają więc piosenka i spadam
A więc dla słoneczek piosenka dancingowa. Zapraszam. Tańczymy na “4”