Nie sposób pisać o czym innym niż to co się dzieje na wschodzie
-Najemnicy Jewgienija Prigożyna przejęli kwaterę główną Rosji w Rostowie nad Donem i zapowiadają marsz na Moskwę
-Od czasu rozpoczęcia inwazji zginęło 220 tysięcy Rosjan
-Ruscy wojskowi podejmują desperacką próbę zabezpieczenia zarówno Kremla, jak i budynku Dumy, rosyjskiego parlamentu. Czyli się dzieje
-Dowódca rosyjskiej armii generał Walerij Gierasimow, uciekł na krótko przed tym, jak Wagnerowcy otoczyli dowództwo rosyjskiej armii w Rostowie nad Donem
-Prigożyn twierdzi, że regularne wojska rosyjskie przechodzą na jego stronę w puczu
-Kiedy jego kolumna maszeruje na Moskwę żołnierze, rosyjska gwardia narodowa i policja wesoło machają rękami
Przejęcie władzy przez Prigożyna niczego dobrego nie wróży, ale jeśli Rosja pogrąży się w wojennym chaosie to jest dobry znak. Koniec imperium zła bliski. Skupią się na wewnętrznych problemach i przestaną terroryzować świat atomem i innymi okropnościami. Rozpadnie się to, a Ukraińcy będą mieli ułatwione zadanie. Pojawienie się wroga wewnątrz Rosji oznacza koncentrację sił i uwagi na obronie swoich stołków. Jest wielce prawdopodobne że ten rozgrzany watażka wyprowadzi ich przed Kreml i rozstrzela. Padł na nich blady strach
Żeby ocenić tą zdegenerowaną klikę która każdego dnia strzela do Bogu ducha winnych ludzi z przemyślnych urządzeń trafiających niejednokrotnie w punkt gdzie może zabić najwięcej istnień ludzkich trzeba zajrzeć do definicji człowieka. Mówi ona że jest to istota charakteryzująca się wysoko rozwiniętą sprawnością manualną i umiejętnością używania ciężkich narzędzi w stosunku do innych gatunków zwierząt. Trudno nazwać człowiekiem kogoś kto używa ciężkich narzędzi w stosunku do tego samego gatunku. Przy czym wojna jako taka jest zjawiskiem spotykanym wśród ludzi. Kiedy to zwaśnione plemiona tłuką się między sobą. Ale strzelanie do bezbronnych cywili jak do kaczek trudno nazwać działaniami wojennymi. To jest ludobójstwo które nazywają “wyzwalaniem” na dodatek. Nie ma nic gorszego na tym padole niż ci koledzy Tuska z którymi tak czule się obściskiwał
Przypominam o istnieniu drugiej mojej witryny http://kristoforos.com.pl w razie czego. Zabieram się żeby ją wzbogacić, ale jakoś nie mam natchnienia. Zapraszam też tam, trochę inaczej to wygląda
Tyle. Pojawił się u Rymanowskiego sympatyczny Władek Kosiniak dwojga nazwisk nie wiedzieć czemu. Jakby jedno mu nie wystarczało. Mówił coś o żmijach. Wyraźnie miał na myśli jedną żmiję której nie miał odwagi wskazać. Która go ciągnie w polityczny niebyt. Trza powiedzieć tak: Władek przestań pitolić. Choć raz w życiu powiedz jak jest a nie pitol. Wroga masz po swojej stronie sceny politycznej. On chce cię pożreć a pisiorom brakuje mandatów do rządzenia po wyborach. Dostaniesz tekę ministra rolnictwa i parę innych. Przestań się umizgiwać do kogoś kto chce ci wbić nóż w plecy. Umie to robić i wiesz o tym doskonale. Przestań się mazać a będziemy się kochać jak dawniej. Albo jesteś Polak albo pan nikt w obozie targowicy. Piosenka dla Władka więc. Władek dozna olśnienia gdzie jest wróg? Albo otrzeźwienie albo stara derka sznur i pas