Sprawa wypadku rządowej kolumny pojazdów na Podlasiu przypomina mi serię dowcipów z gatunku “Radio Erewań”. Przypomnę jeden z nich będący na czasie. Natomiast jeśli ktoś myśli że będę bronił pisiorów to się myli
Słuchacze pytają: Czy będzie wojna? Radio Erewań odpowiada: Wojny nie będzie. Będzie taka walka o pokój, że kamień na kamieniu nie zostanie
No tak. Na Ukrainie nie ma żadnej wojny. Jest operacja specjalna. Ale kamień na kamieniu nie zostanie. Wracam do wypadku pisiorów
Media podają że jest wypadek rządowej kolumny. Kolejny. Machina a raczej powszechne oburzenie idzie w ruch. Totalni rozgrzani grzmią. Po fali tego świętego oburzenia ukazuje się skromny komunikat że to kobieta osobową mazdą zjechała na lewy pas nie wiedzieć czemu i walnęła w policyjny radiowóz zamykający kolumnę. Kobieta walnęła w radiowóz i kraksa rządowej limuzyny. Zobacz jeden z drugim jak brzmi jedno, a jak drugie. I cisza. Na tym nic nie ugramy. Tym niemniej pisiory mają tyle za uszami że nie sposób ich bronić. Jeśli natomiast komuś się wydaje że totalni czy komuniści byli lepsi to się myli. Widziałem jak wozili Kwacha czy tego hejtera wylewającego żółć na antyrządowych wiecach. Siwy dym
Wracam jednak do pisiorów. W sobotę byli w Bogatyni. w niedzielę pojechali na drugi koniec Polski obejrzeć se mur na granicy i obściskać się z pogranicznikami. Dokładnie drugi koniec Polski. Czy ktoś się liczy z tonami paliwa które pożerają te limuzyny? Ile ich jeździ i wozi ich dupy bez sensu po Polsce i nie tylko? Podobno tych wszystkich ministrów jest ponad setka
Wypadek Szydło w Oświęcimiu. Wedle mojego rozeznania wyprzedzali na skrzyżowaniu bez stosownych sygnałów z ogromną prędkością i o mało co jej nie zabili. Spieszyli się bo kolacja jej wystygnie? Mataczą i do dzisiaj sprawa nie jest zakończona
Pan Kazimierz wiezie Macierewicza do Torunia rządową limuzyną. Zuch dojechał w godzinę i 40 minut. Dostaje spontaniczne oklaski od Antoniego, ojca Tadeusza i całego towarzystwa. Udało się. Z powrotem już się nie udało. . Rozwalają osiem limuzyn. A ten smutny kierowca Głównego Eksperta Lotniczego nie miał zezwolenia na prowadzenie aut uprzywilejowanych
Wygląda to wszystko licho. Strach wyjechać na drogę czy jakiś pan Kazimierz nie wyskoczy gdzieś zza winkla z prędkością zbliżoną do prędkości światła. Mają w dupach przepisy wszelakie. Spieszy im się. Z drogi śledzie Kazik jedzie. Spóźni się na mszę do Rydzyka albo zupa wystygnie
Czy władza potrafi się samoograniczać czy będzie jedynie powiększać to swoje bizancjum kosztem podatnika? Jestem pesymistą. Choć jeśli obywatel będzie żył w dostatku, będzie jeździł w miarę solidnym autem to przymknie oko na takie ekscesy. Koniec końców lepiej już jak kradną i rozbijają się brykami nasi jak targowica. Na rowerach jeździć nie będą ani maluchami, latać na drzwiach od stodoły też nie. Klucz jest w prawidłowym zarządzaniu. A w tym temacie mogli być gorsi
Jeszcze parę uwag odnośnie tego napięcia przedwyborczego
-Rzekome rewolucje w sondażach wydają mi się ściemą. Próbują kreować rzeczywistość że wyborczy hejt opozycyjnego hejtera zmienia polityczny krajobraz. To jest kreowanie rzeczywistości mające niewiele wspólnego z realiami. Totalni mają szklany sufit 30% i jeśli nawet zeżreją Hołownię z Kosiniakiem, Czarzastym to i tak nie podskoczą. Polak pamięta to co było i nie odda władzy opcji rusko-niemieckiej tylko dlatego że pisiory są do bani. “Wybierzcie mnie tylko dlatego że tamci są do bani”. To jest poruszanie się na granicy niesprawności intelektualnej
-Emocje opadają bo są wakacje. Wszystko powinno wrócić do normy kiedy to opadnie ten kurz po tych hejterskich zaczepkach
-Pisiory są niedoszacowane bo to jednak obciach w dalszym ciągu się przyznawać. Mają te 35% i nie sądzę żeby coś się zmieniło. PO szklany sufit 30%, Konfa jako krytykanci ok 10%, Hołownia z Kosiniakiem mniej więcej tyle samo i Lewica jeśli ich nie połkną powinna te 8% uzyskać
-Jeżeli pisiory zaczną coś kombinować przy ordynacji, jakieś stany wojenne, przesuwanie wyborów to będzie koniec. Moje poglądy wiszą na włosku. Byłby to koniec demokracji i ja do tego palca nie przyłożę
Czas na mistrza gitary. Blues Gary Moore’a. Smutek w środku nocy. Każdego wieczora po zachodzie słońca kiedy światło gaśnie czuję się taki przygnębiony. Po prostu nie wiem dlaczego ten smutek nie chce odejść. Jedna z najwspanialszych, nieziemskich solówek Bonamassy od 3.33s