Pisiory mają przynajmniej trzy cele urabiając z tymi referendami: Ściągają opinię publiczną na boiska które im pasują i mówią: Gramy. No i gramy na tych boiskach odwracając jednocześnie uwagę od innych spraw które nie są już dla nich tak korzystne. Drugi powód to związanie rąk ewentualnym następcom jeśli wybory przegrają w takich sprawach jak reforma emerytalna, nachodźcy czy prywatyzacja. Trzeci jest taki że ciągną de facto kampanię wyborczą na wybory co jest kontrowersyjne. Proponowane pytania bowiem stawiają ich w dobrym świetle a pogrążają konkurencję

-Zwracam uwagę że żadnych pytań referendalnych nie ma. Są jedynie wykwity fantazji Nowogrodzkiej. One będą realnie jak Sejm to klepnie, Senat zatwierdzi a pan prezydent podpisze. Nie można bojkotować czegoś czego nie ma. Jest całkiem realne że odpuszczą i hejterzy zostaną z ręką w nocniku

-50% obywateli może i pofatyguje się do urn. Jeśli opozycja ta totalna i ta umiarkowana zbojkotuje a wielu z nas sprzyjających pisiorom nie weźmie udziału to już widać że referendum wiążące nie będzie.

-Świeżo po prywatyzacji Lotosu sprawa zakazywania dalszej wyprzedaży majątku narodowego wygląda dla nich nieciekawie. Stracili okazję żeby siedzieć cicho. Narazili się tym samym na kpiny, memy i krytykę. Taki gość jak ja nie bardzo wie jak się zachować. Nie zajmuję się tymi sprawami. Wspomnianą prywatyzację nie uważam za jakiś przekręt czy coś złego. Socjalizm gdzie prawie wszystko było państwowe żeśmy już przerabiali i każdy wie czym to się kończy. Tym niemniej jestem przeciwny prywatyzacji lasów i odnoszę się do takich ruchów nieufnie by nie powiedzieć wrogo. Nie mam pojęcia jak się zachować w tej sytuacji. Pachnie mi to groteską

-Podobnie sprawa wygląda z imigrantami. Sprowadzili w 2022 roku ponoć 130 tysięcy imigrantów z krajów muzułmańskich. Ale OK, tutaj jestem przeciw unijnym pomysłom relokacyjnych

-Emerytury. Uważam że jest dobrze jak jest. A może być różnie. Może się sytuacja ZUS poprawić, pogorszyć i potrzebna jest elastyczność

Koniec końców uważam te zabiegi za nieudolną próbę przeciągnięcia kampanii wyborczej na wybory. Jeśli te referenda klepną, posłucham fachowców i się wypowiem. Czekam, zostawiam sobie furtkę. Natomiast na wybory pójdę. Jedno spojrzenie na Wielkiego Hejtera mi wystarczy żeby zacisnąć zęby i iść zagłosować na pisiorów. 4 lata wystarczą im żeby dokończyć te inwestycje, odbudować wojsko, status kraju. Jeśli za oknem jest OK to ta gównoburza w tiwi to zaledwie łabędzi śpiew nie mający dla mnie żadnego znaczenia. Mogą być gorsi

Rozkoszny bluesik na niedzielę. Ten Gruzin mnie powala

By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *