Wielu z nas włącznie ze mną pospieszyło się z tymi deklaracjami referendalnymi. Spokojnie. Będziemy się zastanawiać jak pan prezydent to podpisze i stanie się to rzeczywistością. Na razie są to wytwory fantazji Nowogrodzkiej. Na dzień dzisiejszy moje zdanie takie jest:
-Nie mnie decydować czy barierę na granicy z Białorusią można już rozebrać czy nie? Baćka wysyła sygnały że chce gadać, odpuszcza. Nikt mnie nie pytał kiedy to stawiali, pytanie czy rozebrać nie do mnie. Nie wierzę że Kaczyński tak na poważnie mi się pyta czy to rozebrać. Nie ma w tym za grosz powagi
-Za tą barierą są nie tylko gnębieni przez satrapę Białorusini. Tam jest około miliona naszych rodaków od których żeśmy się odgrodzili. Wygląda to niefajnie
-Jak stawiali to cudo za miliard byłem sceptyczny. Ale się nie odzywałem. Teraz widzę że jest to niezłe i skuteczne. Podobne bariery postawili Łotysze i Litwini. Oddaję szapo ba. Ale proszę się mnie nie pytać czy to rozbierać bo nie jestem kompetentny. Nie informują mnie co się tam dzieje i jakie są rokowania
-Referendum to jak dla mnie nie ma wpływu na wybory. Nie wiem jak się zachowam choć zadeklarowałem bojkot. To nie są pytania do mnie. Po to wybieram Kaczyńskiego żeby robił swoje a nie głupio się mnie pytał czy rozebrać to co on postawił
-Pytanie o podnoszenie wieku emerytalnego jest z gatunku: Czy chcesz być zdrowy czy chory? Czy chcesz leżeć pod gruszą czy tyrać? A o wyprzedaż majątku to pytanie o pozbywanie się rodowych sreber. Dlatego te pytania budzą powszechną niemal konsternację
-Zadeklarowałem że poprę zakaz przymusowej relokacji imigrantów. Nie wiem jak z tego wybrnę. Za wcześnie o tym mówić
-Referendum to jeśli nawet powstanie to nie ma szans być wiążące. Więc jest to wszystko czystą abstrakcją. Będę głosował na pisiorów po to, aby tych rzeczy pilnowali a nie pytali się głupio czy chcę emerytury wcześniej czy później, czy wpuścić ludzi którzy nas pozabijają albo czy wyprzedawać rodowe srebra. Boję się żeby nie musieli bo dobiegają mnie sygnały że pozaciągali jakieś gigantyczne kredyty
Czym żyje obywatel taki jak ja? Proszę bardzo
–Pomidory zaatakowała zaraza ziemniaczana. Mniej więcej 1/4 szlag trafił. Nie pryskam i nie będę. To trochę boli
-Upały są i jest fajnie. Fotowoltaika nabija prąd i jest to czystą poezją. Tauron sobie razi z tą masą megawatów, falownik nie wybija. Ale nie mogą sobie poradzić z naliczaniem prognoz, tymi wszystkimi limitami. Dostaję jakieś dziwne pisma
-Powszechne narzekania i wieszczenie armageddonów różnych. Klimat, wojna, zaraza, inflacja, Wagnery, Webery, Tuski. U wielu powoduje to nerwicę. Ja tam całkiem spokojnie piję trzecią kawę
Mamy Dzień Wojska więc jako podchorąży obejrzę z przyjemnością to nasze współczesne wojsko. Owszem, zagłosuję na pisiorów jak dożyję bo nikogo innego nie ma. Wielki hejter budzi u mnie jedynie odrazę i obrzydzenie. Amen