W walce o widza telewizornie, portale a także mnóstwo indywidualnych głosicieli “słowa bożego” w necie prześcigają się nadal w straszeniu obywatela. Spoglądam co jest aktualnie na topie. Czego się mam bać? Czy już się czołgać powoli w kierunku cmentarza czy jedynie rozglądać za nakolannikami?
-Może czekać nas największy krach giełdowy w naszym życiu. S&P 500 ma stracić 85 proc., Nasdaq – ponad 90 proc. swojej wartości, a Bitcoin – odnotować nawet ponad 95 proc. straty. Charakterystyczne jest tutaj słowo “może”
-Pogodowy armagedon. Faktem jest, że trochę deszczu spadło tu i ówdzie. Gdzieniegdzie walnęło piorunem, wiatr zerwał jakiś dach na stodole zamocowany na kleju “kropelka”, grad zdewastował spróchniały eternit na na walącej się szopie. Podobno nigdy tego nie było. Jest już cisza i spokój, ale będzie się działo na bank. Tęgie głowy już kombinują jakby tu wieszczyć kataklizm. Zawsze można wrzucić między wiersze kluczowe słowo “może” i nikt się nie przyczepi
-Ceny ropy i benzyny rosną na europejskich rynkach. W Polsce nie. Orlen ma rekordowe zyski, paliwo jest dużo tańsze jak za granicami ale jest źle. “Może” paliwa zabraknąć, polityka ustala cenę. Jak ma zyski koncern niemiecki to gitara jest. Jak polski to jest dewiacja. Na bank będzie katastrofa
-Inflacja. Sztandar totalnych niesiony bodaj najwyżej i najchętniej. Pomidory były po 20 a są po 3 złote. No ale lokomotywy drożeją w szaleńczym tempie. Trwa łapanka na różnych bazarach na klientów którzy widzą co innego niż jest. Jak żyć? Jest kolejne “może”. Drożyzna może wróci jesienią!!!!!!!!!! Tej opcji się trzymamy. Na bank będzie armagedon cenowy. Nadzieja umiera ostatnia
-Legionella i inne covidy. Wprawdzie nie ma paniki ani obostrzeń burzących krew w żyłach, ale czuć podskórnie że będzie powtórka z rozrywki. Gołym okiem widać że jest banda psychopatów która marzy o tym, żeby się znów nad nami pastwić
-Pilne!!!!!!!!!!!!!!!!! Gospodarka na biegu wstecznym. Radość widoczna gołym okiem w sercach totalnych. Spadek PKB w II kwartale o 0,6%. I nie umniejsza radości fakt, że to jest dołek spowolnienia, inwestycje wzrosły. Nie ma recesji? Ale “może” będzie
-Nie ma KPO. Wielka nadzieja białych. Oficjalnie już ich naczelnik ogłosił że tu nie chodzi o żadną “praworządność”. On te pieniądze zablokował i tylko on może tą rzekomą darmochę odblokować. Jak Kowalski go poprze w wyborach. Taki subtelny szantaż. Moje doświadczenia wskazują że za darmo nie daje nawet własna żona. Czekają więc na tą darmochę niczym na złotego cielca. Cena jest wysoka. To jest suwerenność kraju. Polak się nie wystraszył Hitlera a wystraszy się grupy Webera z iluzoryczną darmochą? Wątpię. Ale przemysł strachu działa
-Wisienką na torcie są “obrońcy klimatu” z upośledzoną Szwedką na czele. To że jeszcze żyjemy należy rozpatrywać w kategoriach cudu. Pitolą że nawet nie nadaje się to do dyskusji. Ale to jest słabość państwa i mediów które nie radzą sobie z trollami. Tak samo jak nie radzą sobie z łodziami imigrantów na morzu śródziemnym. Wystarczy je zawracać. Nikt na to jeszcze nie wpadł, ale wszystko przed nami.
Wszystko to świadczy o tym, że nie ma odpowiedzialności za słowo. Mamy setki proroków apokalipsy. Przyjdzie taki dzień że wezmą takiego “obrońcę klimatu” czy innego wieszczyciela klęsk różnych i powiedzą: Panie! wywołałeś lęki u ludzi. To jest działalność szkodliwa. Sprawę kierujemy do sądu. Mamy dobrych adwokatów którzy cię najpierw ośmieszą a potem wsadzą do kicia. Tam cię wysłuchają z należytą powagą