Te dyskusje na temat inflacji są nudne i nie potwierdzane żadnymi konkretami. Bazuje się na danych GUS co może i ma jakąś wiarygodność ale nie odzwierciedla rzeczywistości. I pisze książki na tej wątpliwej bazie danych. Kolejny raz po wysłuchaniu tych smutnych, katastroficznych wieści poszedłem do sklepu
Pomidory malinowe polskie 3-4 zł. Tyle samo banany. Jak sięgam pamięcią nigdy to tańsze ne było. Woda mineralna z Muszyny 1.30 za 1,5l. Bułki od 40 groszy do 1,5 zł. Śliwki po 3,50. Gdzie oni tu widzą 10% skoro jeszcze 3 miesiące temu pomidory były po 24 zł? A wiśnie Józek wystawił po 250?. Mogę tutaj przypomnieć setkę innych towarów
Siadł mi smartfon. Zaczynał mulić, jakieś problemy z ładowaniem, foty niezłej jakości, ale szału nie ma. Szło żyć, ale nie ma zmiłuj. Czas podmiany nadchodzi. Cienki Bolek jestem, bałem się tego przesyłania danych, całej operacji. Za tysiaka mi zaoferowali wypasioną Motorolę. Nie oparłem się. 5G, 8/125GB, aparat wypasiony, kombajn jakby z nowej epoki. Telefon za którego jeszcze kilka miesięcy temu musiałbym dać dwa razy tyle. A kilka lat temu sprzęt o takich parametrach nie istniał. Podmiana to już bułka z masłem. Kartę SIM przekładasz, dane przechodzą przez bluetootha finezyjnie. 15 minut roboty
Ja rozumiem że opozycja jest od tego żeby szczekać na władzę i brać za to kasę. Ale w pewnym momencie stali się śmieszni i żałośni. Czasami chce się wyć. Zanim otworzysz buzię na temat inflacji jeden z drugim to najpierw zajrzyj do jakiegoś dyskontu, na jakieś wyprzedaże czy do salonu RTV. Może i coś tam podrożało, ale jakość i parametry się poprawiają z każdym dniem co de facto nie oznacza podwyżki ceny tylko jakości sprzętu
Handel w niedziele
Moje zdanie jest jasne i stałe od lat. Nie mam pretensji o zamknięte dyskonty. Nie mam potrzeby robić zakupów w niedziele w takich sklepach. Natomiast są galerie handlowe gdzie ludzie spędzają swój wolny czas. Przychodzą tam z całymi rodzinami na obiady żeby kobieta nie musiała stać przy garach, robią jakieś zakupy. Jest tam jakaś rozrywka, place zabaw, klima w lecie a zimą ogrzewanie. To powinno być otwarte
Przedwyborcze rozdawnictwo
Racją jest że czegoś takiego jeszcze nie było. Zabrać tym co pracują a dać tym co nie pracują. Wątpię czy jeszcze zostało cokolwiek do rozdania. To wszystko wydaje mi się żałosne. Jestem wychowany w przekonaniu że wszystko, cały ten dobrobyt bierze się z ciężkiej pracy a odpowiedzialność za potomstwo to obowiązek obojga rodziców. Ta banda kretynów chce rozdawać coś czego nie ma, a kobietę zostawiają samą i jak chce to niech se wyrżnie niechciany płód
Polexit
Nie ma takiego tematu. To samo przyjdzie bo ten chory twór się rozleci wcześniej czy później. To jest wojna nerwów. Pilnować kasy i tego żeby nie zostać z ręką w nocniku. Istniejące status quo jest korzystne i chwilo trwaj nawet jeśli wychodzimy na zero. Jest wojna na górze, a doły całkiem fajnie współpracują
In vitro
Zabiegi się odbywają, nie słyszałem o jakichś problemach. Jestem przeciwny finansowaniu tego z budżetu państwa podczas gdy ludzie umierają bo nie ma kasy na lekarstwa i zabiegi. Kto chce sobie kupić dziecko to nie ma problemu ale za swoje. To jest drogie. Są fundacje. Wyciąganie tych tysięcy łap po ciężko wypracowany grosz podatnika mnie już odraża
Kończąc stwierdzam że ta obecna wojna plemion mnie nie rusza. Decyzję podjąłem na podstawie tysiąca różnych powodów. Wybieram dżumę bo nie chcę raka złośliwego. Pocztówka ze Spotify a raczej z Paragwaju. Jako żywo Mark Knopfler. Czasami tak bywa: “Nigdy nie myślałem że będę oszustem. Ale miałem nóż na gardle. Musiałem ukraść Piotrowi żeby spłacić to co byłem winien Pawłowi”