Wbrew twierdzeniom że sondaże są stabilne i dociągniemy do wyborów ze stałymi słupkami poparcia się jednak dzieją rzeczy ciekawe
PiS 35%, KO 26%, Lewica 8%, Konfederacja 8%. I koniec. Trzecia droga 6% czyli na zielone łąki. Wedle TOK.fm. Radia sprzyjającego opozycji. Spodziewam się w związku z tym jeszcze trochę wyższych notowań pisiorów
Jak widać wahania są spore, ale proporcje między głównymi graczami pozostają. 10% mniej więcej. Nie ma nic pewnego choć rewolucji też nie ma
-KO jedzie w dół. Przypominają się wybory prezydenckie kiedy to przeciwko Dudzie wystawili Kidawę-Błońską. Na starcie było niemalże łeb w łeb a potem spektakularny zjazd na 2%. KO na 2% nie zjedzie bo antypisowcy nie mają dokąd pójść tak samo jak my pisiory, ale ten klimat jest wyczuwalny. To samo poruszenie w obozie lewicowo-liberalnym. A może Rafał by przejął stery? Rafał ratuj! jakby zaczynało pobrzmiewać
-Grupa Tygryska pod kreską. A wydawało się że poparcie Hołowni jest stabilne i te 8% uzyskają na luzie. No nie. Będzie to nerwówka do końca. Jest wielce prawdopodobne że ten TVN-owski celebryta pociągnie za sobą w polityczny niebyt nie tylko swoją trupę ale i cały PSL. Perspektywa pójścia do uczciwej pracy zawisła nad całą ferajną. Normalnie można się pochlastać. Dobre słowo się im należy jednak. Nie dali się spacyfikować Wielkiemu Hejterowi
-Konfederacja może być spokojna o przekroczenie progu wyborczego choć notowania się wahają mocno. Mam do nich stosunek przyjazny bo stoją po tej samej stronie barykady, ale to nie jest jeszcze poważna partia zdolna do rządzenia czy nawet współrządzenia. Tym niemniej jakieś tam porozumienie z PiS-em byłoby korzystne dla Polski. Zneutralizowałoby trochę pisiorów i nie byłaby możliwa realizacja idiotycznych pomysłów typu “Piątka dla zwierząt”. Aksjologia nie jest mocną stroną pisiorów a także wiele innych rzeczy
Tyle. Ze swojej strony kończę z alkoholem. Miesiąc nie piłem i przeżyłem. Wczoraj walnąłem i następny miesiąc abstynencji. W wieczór wyborczy odpalam dopiero łyskacza z lodówki przygotowanego specjalnie na okoliczność wygranej pisiorów. Od 2011 roku kiedy to rozpocząłem blogowanie zawsze wygrywają ci co ich popieram i teraz nie powinno być inaczej. Już czuję ten specyficzny smak dobrego łyskacza i specyficzną gęsią skórkę podczas rozchodzenia się po organizmie. Całuski i boski Snowy White dla słoneczek moich w kultowym standardzie Petera Greena. Powiedzmy że piękny dzionek nastaje. Tym niemniej przypominam że jedynym obiektem westchnień jestem tutaj ja