Chciałbym się zdobyć na jakiś poważny komentarz polityczny albo analizę jakiejś muzycznej fascynacji. Coś o miłości może bo czas jest piękny i powinniśmy się kochać. No nie da rady. Wykwity fantazji członków opozycji totalnej są tak “fascynujące” że nie umiem o niczym innym. Problem polega na tym że nie wiem jak do tego podchodzić. Jak do folkloru czy traktować to poważnie jako zagrożenie dla państwa polskiego? Zostawiam Czytelnika z tym dylematem i oddaję się bez reszty delektowaniu najnowszych smaczków. To nie jest kabaret. To się dzieje naprawdę
-Ludzie! bierzcie kanistry, cysterny, kto tam co ma i na stacje! Tanie paliwo. Może braknąć i w końcu zawali się to pisowskie państwo. Jeszcze kilka dni i będziemy rządzić. Przywrócimy ceny paliwa jak należy
-Kampania PiS to przepis na klęskę, ale może dać im zwycięstwo
-Googluję hasła “Tusk, żona, majątek”. Wyskakuje coś takiego: W 2021 roku w Wirtualnej Polsce oszacowaliśmy, że są one warte ponad 23 mln zł. Cały majątek Morawieckich oceniliśmy na 40 mln zł. Pytasz o majątek Tuska, wyskakuje majątek Morawieckiego. To jest bracie majstersztyk. Obaj przepisali majątki na żony ale Pinokio to gnida, a Hejter to uczciwy drobny ciułacz
-Marsz Miliona Serc. Szukam pod jakim hasłem będą maszerować. Miała być Joanna z Krakowa, cisza. Wychodzi na to że będzie to protest przeciwko imigrantom. Tym z wizami bo ci bez wiz powinni wchodzić. No nie. Hasło będzie jak zawsze: “***** ***”. Innego nie ma i nie będzie. Zapowiada się urocze święto demokracji. Marzenia ludu o obaleniu władzy demokratycznej którą sam wybrał
-Pisiory wyprowadzają Polskę ze strefy Schengen i UE. Niemcy wprowadzają kontrole. Tylko że nasi też kontrolują granice bo trwa przemyt imigrantów. Pomagać przy przemycie imigrantów i grzmieć że granica nieszczelna. To jest bracie majstersztyk
-Scenariusz wydaje się być prosty. Pisiory wygrywają, ale nie mogą stworzyć rządu. Za kilka miesięcy nowe wybory. Wybory co kilka miesięcy do skutku. ” To jest tak upiorna myśl, że ja będę tam z powrotem siedział… na tej Wiejskiej”. Ale to tylko kilka miesięcy. Do czasu aż będzie tutaj ch..j, d..a i kamieni kupa
Generalnie słychać modły o zamieszki, żeby to gruchnęło. Jak oni pragną żeby to państwo szlag trafił. Aby mogli stanąć na gruzach i ogłosić triumf. Dziennikarze (nie funkcjonariusze) pod gigantyczną presją żeby im robić propagandę. Odbiega to od szarej rzeczywistości, problemy obywatela szarego są zupełnie inne. Dziewczyny grzebią w ciuchach w różnych ciucholandach. Babka ma spore zaskórniaki i szykuje się na tamten świat. Chce to wszystko dać na jakieś msze a wnuczki cienko przędą. Powiadomienia mi przychodzą jakieś inne po wymianie telefonu. Aplikacja Chrome nadaje wieści od braci Karnowskich co mi pasuje. Mniej od Polsat News choć też ich lubię. Próbują ambitnie stworzyć stację info bez agitacji i propagandy. Nie zawsze im wychodzi, ale widać że się starają. Widać jak trwa ta walka w przestrzeni info. Szczerze mówiąc mam już tego dosyć. I tyle
Kojąca gitara tego mojego ulubionego Gruzina. Jestem zdania że powinniśmy się mimo wszystko kochać. Słuchając bluesa podobno dusza się nie starzeje