Prawdą jest że gdyby władzom Warszawy rzeczywiście zależało na ograniczeniu smogu z aut spalinowych to wprowadziliby dopuszczalny limit emisji spalin. Nie zrobili tego bo tamtejsi magnaci musieliby się pozbywać swoich 6-litrowych wypasionych bryk. Za to wprowadzili zakaz wjazdu dla aut starszych na ogół małych. Więc biedak nie wjedzie tam 20-letnim Smartem spalającym 3 l ropy na 100km, a wjedzie 10-letnim BMW serie 6. Spalanie ponad 10 l/100 i emisji spalin ponad 300 g/km

Sprawa wydawała mi się błaha. Nie wybieram się tam, nie mój cyrk, nie moje małpy. Nawet jak by mi przyszło się wybrać zrobić sobie selfie z ulubionymi dziennikarkami na przykład to mam czym. Nawet elektrykiem mogę przyjechać. Uświadomiłem sobie jednak że to jest granda. O co tu chodzi? Ktoś to fajnie wytłumaczył że chodzi o drabinę. Tamtejsi magnaci weszli na “wyższy stopień rozwoju” za pomocą pewnej wirtualnej drabiny i ją wciągnęli żeby zablokować możliwość wejścia swołoczy. Wojewody i smrody. Swołocz jak nie ma piniyndzy na nowe auta to niech se kupią rowery. A magnat se kupi nowe wypasione BMW i nie będzie się zastanawiał ile to dymi. Paradoksalnie ta nowa władza obecnie pokazuje swoje prawdziwe oblicze i jest szansa że ten czarny sen polskiej demokracji się rychło skończy

Jestem oczywiście duchem i sercem z protestującymi w obronie telewizji publicznej. Bolszewicka swołocz robi zamach i planuje monopol informacyjny w mediach. Jeden wódz, jeden jedynie słuszny przekaz. Ufam że potrafią się obronić przed tym bezprawiem. Szczęść Wam Boże

Wychodzi na to, że najbliższe miesiące poświęcę na czytanie Biblii i historii. Idą święta. Aktualnie czytam o towarzyszu Tomaszu. Określali go jako szczura który zachowuje się wobec Rosjan uniżenie i służalczo. Jak to wyglądało w praktyce?

W październiku 1944 był w Moskwie. Wydali przyjęcie na jego cześć. W pewnym momencie Stalin i Mołotow podnieśli się od stołu, wzięli go pod pachy i przeszli w ustronne miejsce. Stalin zmienił ton i mówi tak:

Czto ty job twoju mać diełajesz w Polsze? Kakoj z tiebia komunist? ty sukinsyn. I Mołotow dodaje: czto ty durak ułybajewsia? Zdies nie szutki a dieło sierioznoje

Chodziło o polskich obszarników i zaostrzenie kursu. I jak łatwo się domyśleć zaostrzyli. Tak patrzę teraz na te brukselskie salony obecnie i widzę deja vu. Rozmowa z tym naszym współczesnym nieszczęściem zapewne wygląda podobnie:

Co ty k..a odp..lasz w tym Polin? Dostaniesz kasę ale wprowadzisz euro i podporządkujesz wszystkie instytucje nam. Zostawimy ci nadzór nad wojskowymi latrynami i ci wystarczy. Jak nie to sp..laj

Patrzę z przerażeniem na skład tego nowego rządu i te zachwyty w Brukseli, spontaniczne obściskiwania. Te gratulacje płynące z Moskwy, Białorusi, Ukrainy. Tylko jakoś w Polsce towarzystwo milczy. Nawet totalni zapomnieli języka w gębie. Spoko. Przeżyliśmy towarzysza Tomasza, przeżyjemy jego marną replikę. Rząd 13 grudnia? Nawet to sprytnie wykombinowali. Czy Duda słusznie pograł nie stając na ich drodze? Chyba tak. Jestem optymistą. Poradzimy sobie z tą nową bolszewicką nawałnicą

Jeszcze jeden smaczek ulubiony tego roku. Miłość jest piękna


By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *