Wyczyn posła Brauna uznałem za happening. Są sprawy ważniejsze i nie komentowałem. Przykrywa to przejmowanie państwa w sposób bandycki przez tych współczesnych bolszewików. Widok posła który sam się obsikał gaśnicą wydał mi się zabawny i tyle. Sprawa wygląda jednak inaczej i się pochylę. Jak to zwykle bywa spoglądam na fakty
-Z tego co wyczytałem święto Chanuki kultywuje zryw powstańczy Machabeuszy przeciw Grekom 300 lat przed naszą erą. Nie jestem pewien czy Sejm Najjaśniejszej pod wodzą znanego komika jest odpowiednim miejscem do kultywowania tego cudu. Nie wiem, nie znam się, zarobiony jestem
-Oglądam filmiki ze zdarzenia. Widać na nich że poseł Braun widząc ogień sięga po gaśnicę i go gasi. Rzuca się na niego jakaś starsza pani, kopie go i atakuje fizycznie. Wnioskuję jak prosty chłop z zadupia. To nie Braun zaatakował tylko pani doktor która nie wiadomo skąd się tam wzięła i po co
-Poseł Braun nie pokazuje siniaków na nogach i podobno oplutej twarzy. Za to z zajścia kobieta melduje liczne dolegliwości. Wygląda to marnie bo to przecież ona zaatakowała jego
–Atakowane są symbole religijne katolików każdego dnia. Jakoś nie powoduje to żadnego odzewu. Co by nie rzec benefis Brauna odzew ma. Wiedzą o nim już rastafarianie na Jamajce a nawet Pigmeje w lasach Afryki Środkowej. Należy podejrzewać że nawet wiedzą o co chodzi
-Symboli Islamu nikt się nie odważy zaatakować w obawie że na drugi dzień będzie wąchał kwiatki od spodu. Katola można gnoić i pogardzać nim. Nie odezwie się. Ba. Nadstawi drugi policzek. Więc hulaj dusza piekła nie ma. Nie zdziwię się jak powieszą w miejsce krzyża ów świecznik
-Krzyż im przeszkadza a dziewięcioramienny świecznik symbolizujący zwycięstwo Machabeuszy już nie. Braun rozpoznał to jako atak na fundamenty państwa polskiego. Skierował strumień preparatu z gaśnicy w stronę świec. Sądzę że ci chłopcy w krótkich spodenkach polegną w sądzie wraz z tą starszą panią która nie wiedzieć czemu tam się znalazła. Przecież gołym okiem widać że nic jej się nie stało tylko kombinuje jak przysłowiowy koń pod górkę żeby wyjść na ofiarę
-Idą święta Bożego Narodzenia a nie żadnego Latającego Potwora Spaghetti. Będę obserwował zachowanie tych bolszewików. Wystawili się na odstrzał więc nikt nie zmarnuje okazji żeby sobie postrzelać
-Ciekawi mnie co z nim zrobią. Zastrzelą go? No nie bo kary śmierci nie akceptują. Zapuszkują? Wątpię bo ma immunitet i w sumie nie zrobił niczego co by go kwalifikowało za kratki. Wywalą z Sejmu? Ukarzą finansowo? Ma sporo zwolenników i potencjał. Trwają zbiórki i osiągają spore sumy
-Jest jeszcze problem tego co wyprawia Netanjahu w Strefie Gazy. Trudno wyrażać z tym solidarność i określać inaczej niż ludobójstwo. Nawet jeśli bierzemy pod uwagę to, że jest to odwet za inny czyn ludobójczy. Przedświątecznie można wyrażać solidarność jedynie z ofiarami tego bestialstwa
-Ta nowa władza nie wiedzieć czemu kojarzy mi się z pastafarianami czyli wyznawcami Kościoła Latającego Potwora Spaghetti. Jego szef nawet jeśli nie ma durszlaka na głowie to wygląda jakby go nosił cały czas. Wszyscy teraz czekają na szturm na TVP. Prawo bowiem jest takie jak ONI je rozumieją. A rozumieją je prosto. Miejsce bydła jest w oborze. Pozostaje więc czekać na szturm z bolszewickim pozdrowieniem:
Uraaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!
Muzyczka i blues. Tego nam nie odbiorą