Ludobójcza napaść Putina na Ukrainę i obecne bezprawie w Polsce to są rzeczy nieporównywalne. Tym niemniej mam podobne odczucia bo przecież bliższa koszula ciału mówi stare porzekadło. Zapomina się języka w gębie, palce sztywnieją i trudno coś sensownego wystukać. Bo co można napisać jeśli ktoś kogoś morduje, zrzuca bomby na szpitale, przedszkola? Co można napisać jeśli ktoś napada bandycko na instytucje państwa, zamyka w więzieniach przeciwników politycznych, robi z państwa prawa jesień średniowiecza?

Był sobie kraj świetnie się rozwijający z perspektywami gdzie ludzie żyli w pokoju i spokoju. Przybyło coś na kształt politycznego zombie i powiedziało że tu jest wszystko źle. Motywowane żądzą zemsty zdewastowało porządek prawny i rozwaliło to co się kręciło. Dobrze żarło i zdechło. Mówić że jest to chamówa i bezprawie? To jakby nic nie mówić. Przypomnieć sobie jedynie stan wojenny choć było wtedy znacznie trudniej. Jakie to hasła wtedy panowały? Czas sobie to przypomnieć żeby nie zwariować i umieć się znaleźć w obecnej sytuacji

Trzynastego grudnia roku pamiętnego,
Wróg nie musiał przybyć z kraju sąsiedniego,
Bo on tu na miejscu, w Polsce się znajdował,
Jedną dłoń wyciągał, drugą cios szykował

Kolaborant. Człowiek współpracujący z zaborcą, wrogiem, rządzącą juntą. Ewidentnie mamy z kimś, czymś takim do czynienia. Jak zwał tak zwał

Spacery w godzinach “Dziennika telewizyjnego”. Obecnie jak i wtedy 19.30. Noszenie oporników, otaczanie kolaborantów głęboką pogardą na przemian ze śmiechem. Ciekawe byłoby też noszenie koszulek z napisem “Konstytucja”

Organizacja państwa podziemnego. Póki co terror nie jest na tyle mocny żeby trzeba było ukrywać się w podziemiu ale idzie to w tym kierunku. Manifestacje, układanie krzyży kwietnych pod Kościołami, pod domami zbrodniarzy, wspieranie tych ostatnich niezależnych mediów które zostały, bojkot tych reżimowych

Zadziwiające jest milczenie Brukseli jak i Waszyngtonu. Kiedy to pisiory rzekomo łamały praworządność co było zwykłą ściemą darli japy chociaż nie było ku temu powodów. Teraz kiedy to jawnie w świetle jupiterów majestatycznie i prowokacyjnie łamią Konstytucję, ustawy, podstawowe prawa człowieka ich nie ma. Gdzie oni są ci nasi przyjaciele? Gdzie są ci wszyscy obrońcy praw człowieka i praworządności w Polsce? Jest już zrobiony kamień milowy czyli powrót satrapy na tron i mają to w poważaniu?

Pewne sprawy nie mieszczą się w pale. ZOMO przyjeżdża do pałacu prezydenckiego i wywozi stamtąd posłów nie okazując żadnych dokumentów. Pan prezydent był z wizytą u Cichanouskiej. Wiedział co się szykuje i se pojechał na giganta? Bez nakazu rewizji bez okazania dokumentów wkraczają. Kto ich tam wpuścił? Kolejni silni ludzie dokonują napaści tym razem na Urząd Prezydenta, naruszają jego mir domowy i co o tym sądzić?

A więc czas na reaktywację “Solidarności” ponieważ Imperium Zła się reaktywowało. Gdyby tak prześledzić drogę dojścia Hitlera do władzy to analogie wydają się natarczywe. W miejsce Żydów wpisać pisiory i mamy powtórkę z historii. Mowa oczywiście o początkowym stadium dyktatury. O co biega? Niech zgadnę



By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *