Ostatnio głośno o handlu alkoholem na stacjach benzynowych. Jest mi całkowicie obojętne czy zakażą tam sprzedaży czy nie. Nigdy tam nie kupiłem alkoholu i nie kupię. Tym niemniej odnoszę się do wszelkich zakazów i nakazów nieufnie by nie powiedzieć wrogo. A jest w kraju sporo gagatków którzy kombinują jakby tu utrudnić życie obywatelowi. Spojrzę na sprawę szerzej
-Byłem wrogiem obowiązku zakładania kasków przez motocyklistów. Do czasu aż wyrżnąłem swoim pustym łbem w asfalt. Gdyby nie prawidłowo zapięty kask już dawno wąchałbym kwiatki od spodu
-Byłem zagorzałym wrogiem zapinania pasów w samochodzie. Do czasu aż ujrzałem tych co im uratował życie
-Byłem zwolennikiem narkotyków w wolnej sprzedaży. Ufałem w rozsądek człowieka. Do czasu jak spotkałem paru ćpunów którzy bredzili od rzeczy. Człowiek bywa jak dziecko. Nie powinno się mu dawać zapałek bo to pożar
-Alkohol na stacjach. Czemu nie skoro można go kupić gdzie indziej? Gość na lekkim haju ma głód alkoholu i nie zawsze mu przeszkadza że za kierownicę pod wpływem wsiadać nie wolno. Głód bywa silniejszy
-W sondzie na portalu wPolityce.pl odpowiedziałem: Nie mam zdania. Ze wskazaniem na “nie popieram zakazu” bo uważam że ta władza nie ma mandatu na rządzenie i zamykanie czegokolwiek. Nie ma zgody na rządy junty łamiącej wszelkie zasady państwa prawa. Mamy do czynienia z klasyczną próbą przykrycia ich bandyckich poczynań
Zebrało mi się na wspomnienia więc wspominam te osiem minionych lat. Pisiory mi ani braty ani swaty ale widzę co się dzieje. Widzę te wysiłki żeby zatrzymać ten nasz pochód do dobrobytu. Może by tak wprowadzić 4-dniowy tydzień pracy? Tak na początek podciąć im skrzydła. Może by odciąć kasiorę jednocześnie pitoląc o darmosze od Helmuta? Przecież nie może być tak, że mamy usługi informatyczne na wyższym poziomie od swoich panów. Że jeżdżą po lepszych drogach takimi samymi brykami. Tam się wali wszystko a tu kwitnie? NEVER. Po to go tu przysłali żeby udupić ten marsz parchów do dobrobytu
-Wyglądam za okno. Było skrzyżowanie w szczerym polu. Na końcu świata gdzie psy dupami szczekają. Przyjechała ekipa i zrobili okazałe rondo. Usłane różami, ozdobnymi krzewami, kwiatami. Opodal był przedwojenny most. Dało się jeździć. Przyjechała ekipa z Wrocka i zrobili w kilka miesięcy wypasioną estakadę bez przęseł w korycie. Drugie skrzyżowanie oświetlili z wiatraczkami i fotowoltaiką. Nowy asfalt wszędzie że jeździsz jak po stole
-Lekarz zlecił badania. Pobrali krew. Siostra seksi ociera się o ciebie i nawet nie wiesz kiedy cię nakłuła. Daje kartkę z kodami i mówi: Niech sobie pan sprawdzi wyniki w necie. Leki? Dzwonię, mówię co trzeba bo są stałe, dostaję kod i odbieram w aptece. Wszystko na poziomie i trudno się dziwić że auslanderów krew zalewa
-Zakupy robiłem na targu w błocie i mrozie. Teraz z koszyczkiem śmigam po hali a wcześniej mam SMS-a co jest za półdarmo. Inflacja? Nie wiem co to jest. Nie kupuję po normalnych cenach bo bazuję na wyprzedażach i promocjach. Dla mnie ceny są od zawsze takie same
-Rzucili hasło fotowoltaika. Od zawsze chodziło za mną żeby se produkować prąd. Wyśmiewali mnie. Przyszły pisiory, dali zielone światło, jeszcze dotację dali. Zaryzykowałem i kupiłem auto elektryczne i se tankuję prądem z dachu mając w poważaniu cenę paliwa. Polecam każdemu, ale jakoś szału nie widzę
-Paliłem w piecu z podajnikiem węglowym groszkiem. Zrobiło się nerwowo z węglem więc targnąłem się na pompę ciepła. Wziąłem kredyt, dali dotację i śmiga to sprzężone z fotowoltaiką. Fajna rzecz. Jedynie czasami wentylator się oblodzi i trza zdrapać albo roztopić trochę lodu. Ale bazuję też na kominku. Bywa różnie. Trza mieć zabezpieczenie. Poza tym ciepełko z kominka jest przyjemniejsze
-Oczyszczalnia ścieków. Było szambo, przyjechała ekipa, wzięli koparkę i za pół dnia odpalili wypasioną oczyszczalnię. Wychodzi z tego woda którą można podlewać kwiatki
-Zbiornik na deszczówkę. Pan prezydent rzucił hasło. Se myślę: Czemu nie? Zawsze był z tym problem. Przyjechali, zakopali w ziemi zbiornik 4 tysiące litrów i zlewa się tam woda z dachu. Pompka do tego i lejesz bracie darmochę w pole. I jeszcze dotację dali
-Szkoda Szwedów. Ubogacili się kulturowo i mają problem. A dają się lubić. Pewnego dnia odkryłem że śpię w szwedzkim łóżku w szwedzkiej pościeli, koszę trawę szwedzką kosiarką i traktorkiem. Grzeję zadek i wodę szwedzką pompą ciepła, słucham szwedzkiej muzy na szwedzkim serwisie Spotify. Zakupy wszelkich narzędzi w szwedzkiej Juli. Auta też mają dobre, ale jakoś nie. Japonia
I tak bym se mógł to wszystko chwalić w nieskończoność. I przyszedł gość który mówi że to wszystko było do bani. I mści się na tych co to stworzyli. Rozwala struktury państwa, robi demolkę i nie wiadomo czy Polska się obroni. Ma być Generalna Gubernia i chuj
Normalnie kocham to Spotify. Wszystkie nowości na jedno kliknięcie. I szwedzka Sophie ze swym kojącym, ciepłym głosem
Pamięć cię kocha. Smutek ma nowe łzy. Teraz delikatnie opadają na stare. Pozostanie wspomnienie po Tobie…