Nowa porcja smaczków w temacie poglądów nowej władzy i jej sympatyków
-Pieniądze dla Ukrainy na uzbrojenie załatwił nasz premier i szef MSZ. Tusk z Sikorskim załatwili pakiet dla Ukrainy. Są w Waszyngtonie kimś w rodzaju persona non grata? Oj tam
-Ocieplający się klimat powoduje nagłe ataki zimy. Przynosi on obfite opady śniegu nawet wiosną i w lecie
-Maciej Stuhr: Jak słyszę “Polacy” to mi się zapalają lampki awaryjne. To ciekawe bo jak ja słyszę “Stuhr” to mam podobne objawy. Natychmiast przełączam kanał albo opuszczam portal
-Odezwali się kabareciarze po wywaleniu ich z Polsatu. Po pisiorach już jechać nie będą bo ich nie ma a na nową władzę nie mają pomysłu. Nie mieści im się w głowach aby jechać po totalnych. Zresztą nigdzie by ich z tym nie wpuścili. Będą opiewać uroki wiosny i na warsztat wezmą chyba protestujących rolników. Już słychać uszami wyobraźni salwy śmiechu na widowniach
-Rzucili się na auta elektryczne. Obecnie w portach stoją tysiące elektryków z Chin których nie chcą. Obudzili się że wkrótce chińska ekspansja zaleje Europę elektrykami bo kto kupi przyrząd do jeżdżenia za 300 tysięcy z Niemiec jak może mieć prawie to samo za 50 tysięcy? mogą co najwyżej kupić trochę czasu dla swoich firm. Mają swojego nowego guru. Xi Jinpinga z którym aktualnie obściskuje się Scholz
-“MY chcemy więcej, byle się nachapać”. Mam uporczywe wrażenie że ciągle NAM coś wmawiają. I można sobie wypraszać aby wypowiadali się w twoim i moim imieniu. Dla nich jesteśmy szarą bezrozumną masą
Słówko na poważnie na koniec. Jako patologiczny niemal optymista widzę światełko w tunelu jeśli chodzi o wojnę na Ukrainie. Sądzę że dostaną od Amerykanów broń na obronę dotychczasowych pozycji a nie na atak na Donbas i Krym. Nasz pan Prezydent który ostatnio jest w formie mówi tak:
Kijów wydaje się bezradny jeśli chodzi o potencjał odzyskania tych ziem i odbudowy Ukrainy w przedwojennych granicach.
O czymś to świadczy. Ano o tym że przygotowywany jest rozejm na bazie obecnej linii demarkacyjnej. Dokładnie to o czym piszę od miesięcy. I oby ten koszmar się zakończył. Całuski przesyłam i jeszcze jeden bajeczny song Sophie