Jakoś trzeba skwitować tą dogrywkę wyborów samorządowych. Niby standard, tak już się dzieje od lat w dużych miastach że wygrywają tam żołnierze dawnej opozycji totalnej a obecnie totalnej władzy. I nie robi na towarzystwie żadnego wrażenia to, że owa władza idzie na rympał i olewa wszelkie zasady państwa prawa. Nie podoba mi się to i co najwyżej mogę się oflagować bądź zameldować moje rozterki przysłowiowemu koniowi. A więc parę uwag na luzie bo już to ze mnie spłynęło
-W Krakowie wygrał minimalnie Miszalski związany z PO. Zrobił się szum bo sympatyczna Małgorzata Wasserman wezwała aby nie głosować na Gibałę. Widać tutaj brak strategii bo pisiory nie wyraziły się w sprawie stanowczo. Ba. Wcale się nie wyraziły. Moim zdaniem Gibała nie zasługiwał na poparcie PiS-u i nie jestem pewien czy byłby lepszym prezydentem jak Miszalski. Nad panią Małgosią bym się nie pastwił bo pewnie ma z Gibałą swoje porachunki i on na poparcie naprawdę nie zasługuje. Podobnie jak Miszalski zresztą i ja na taki wybór między dżumą a cholerą bym nie poszedł o czym pisałem. Nad Krakowem widzę typowy krakowski spleen dosłownie i w przenośni
-Wrocław. Sytuacja jest podobna. Skompromitowany Sutryk. Naprzeciw niemu stanęła skądinąd sympatyczna, pełna wdzięku kobieta od Hołowni i paskudnym nazwisku Bodnar. Powiedzmy sobie uczciwie że to nie jest format prezydencki. Jak ją usłyszałem to stwierdziłem że to jest dramat albo jakieś jaja. Wrocławianie stanęli przed podobnym dylematem wyboru między dżumą a cholerą i na wybory nie poszli. Poszli za to silni razem i Jagodno. Ręce i spodnie opadają
-Posłanka Anna Zalewska kojarzy mi się pozytywnie bo zlikwidowała ten polski sen wariata jakim były gimnazja. Podaje że PiS ma 105 różnych burmistrzów, TD 94, KO 49 Lewica 2. Zmienia to trochę obraz sytuacji, ale nie zmienia faktu że w dużych miastach pisiory są w ciemniej d,,, olinie. Tym niemniej patrząc całościowo wyraźnie wygrali. Są w głębokiej defensywie jakby czekali aż junta wyrżnie. Prawdą jest że lepiej nie robić nic niż głupstwa ale nikt nie premiuje ugrupowania wyłącznie za to, że jest
-Wyczerpuje się ośmiogwiazdkowe paliwo, traci powab. Ale jeszcze na tym jadą. Widać to po frekwencji i tym co piszą. Towarzystwo które chodziło w koszulkach z napisem “Konstytucja” znalazło się z ręką w nocnikach bo widzą że ich idole idą na rympał i to co robiły pisiory to było przedszkole w porównaniu z tym co się dzieje teraz. Nie protestowanie przeciw temu świadczy o pewnej schizofrenii. Ale oni po prostu innego paliwa i spoiwa nie mają
-Osobnym problemem jest to co się dzieje w PiS-ie. Nie mają obecnie tak zwanego songwritera czyli kogoś kto pisze im piosenki które mają śpiewać. Nie mają nikogo kto tym kieruje na bieżąco. Buldogi walczą już na dywanie. Ziobryści z Morawieckim i jeszcze Kurski miesza. To wszystko jest niepokojące. Walka o biorące miejsca na listach do PE, o strategię. Kaczyński wydaje się być słaby, nie ogarnia już tego choć mógłby z powodzeniem pełnić rolę doradczą. Moim zdaniem powinien postawić ostro na Morawieckiego. Po prostu nie mają nikogo innego. Niech zrobią prawybory to zobaczą. Ziobryści powinni siedzieć cicho bo jeśli stracą umiarkowany środek sceny politycznej to jest po nich. Oni nie są w stanie skupić wokół siebie znaczącej ilości elektoratu
-Polska potrzebuje pilnie zwartej i stanowczej opozycji. Trzeba szukać sposobów aby odsunąć od władzy tego trolla i odzyskać Polskę z rąk niemieckich. To jest zamach na narodową dumę jak pisze Karnowski. Na inwestycje, suwerenność, rozwój i bezpieczeństwo.Putin wygrywa wszelkie wybory w cuglach pomimo że morduje, robi terror. Idzie to w tym kierunku
A więc “Krakowski spleen” czyli stan przygnębienia i złości. Jest źle, jest dno i jest się z czego odbić. I Julka Kamińska w TTBZ. Bardzo mi się to wykonanie spodobało. Niechże te dwa programy flagowe Polsatu są, kto nie chce niech nie ogląda. Widać że reagują na nasze uwagi. Można błądzić, ale ważne że starają się naprawiać swoje grzechy. Nawet ostatnio wrogiem ludu stał się złotousty Ibisz który stwierdził że po odejściu Dagmary poziom tańca się podniesie. A przecież każdy widział że ona płynęła po parkiecie a reszta szłapie. Błagam. Nie robić durni z widzów i wystarczy. Widzę wywiad Doroty Gawryluk na gazeta.pl. Mówi że jest feministką i nie wyklucza startu w wyborach prezydenckich. Jestem pod wrażeniem, będę jej kibicował. Mam dobre kontakty z feministkami. Uważają mnie za technicznego i przychodzą z różnymi swoimi gadżetami. Owszem, paluszki umieją sobie wymienić, ale jak widzą pierścień Segera to już jest problem. Uważam że powinniśmy sobie pomagać i się kochać. Całuski