Wedle poczuć i logiki jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego człowiek na Księżycu nigdy nie był. Czyli jest nas już dwóch choć z nikim nie będziemy się przekomarzać bo nie dysponujemy żadnymi dowodami prócz prostej chłopskiej logiki i intuicji. Na ówczesne czasy było to po prostu niemożliwe. Sprawa ta mnie nurtuje od dziecka i traktuję to jak dogmat którego nie jestem w stanie przyjąć do wiadomości
Czytam na onecie o japońskim lądowniku który zadziwia bo jest tam trzy miesiące i jeszcze go szlag nie trafił. Bo w dzień jest tam powyżej 120 stopni a nocą minus 130. Czytam o tych problemach z lądowaniem i sobie myślę że na dzisiejsze czasy jest możliwe wylądowanie, ale wystartowanie stamtąd i powrót przekracza wyobraźnię nie tylko moją ale i zapewne wszystkich przytomnych inżynierów. Nawet dysponując współczesną techniką taka ekspedycja wydaje się straceńcza. A to działo się prawie 60 lat temu. Ale chodzi mi tu o co innego. O siłę propagandy
-Pokazali skaczących po niby po Księżycu uradowanych ludzików i nikt nawet w to nie wątpił że to może być Fake News
-Była katastrofa samolotu pod Smoleńskiem. Nie jest możliwe że to Ruskie dokonały zamachu? Kto to kwestionuje ten burak jest. Wrak czyli dowód w sprawie leży w Smoleńsku. Nie oddają i dobrze. Mogliby coś wykryć i tą ich religię szlag by trafił. A ten co knuł z Putinem przeciw Prezydentowi RP jest teraz niepodzielnym władcą Polski
-Był taki duet Milli Vanilli. Dwóch smutnych “wokalistów” którzy zrobili światową karierę. Tylko że oni nie umieli śpiewać. Sprawa się rypła bo na koncercie gdzieś tam w Bristolu zacięła się taśma z playbacku. Chwilę rżnęli jeszcze głupa po czym uciekli ze sceny. Można zrobić z astronauty księżycowego bywalca pomimo że tam nigdy nie był? Można zrobić ze zdrajcy króla Polski? Można zrobić bożyszcze tłumu z gościa co śpiewać nie umie?
-Ujawnione zostały dochody owego “Króla”. Idą one w miliony na przestrzeni ostatnich lat. Okazuje się że ich nie ma. Jakieś tam kieszonkowe ma, jakieś przysłowiowe grosze na koncie. Ani samochodu, ani mieszkania nie ma. Pytanie jest proste. Gdzie jest ta kasa? Tylko że propaganda takich pytań nie zadaje. A pytający stają się wrogami ludu. Zaplutymi karłami reakcji
I tak oto miało być o Księżycu czyli romantycznie a wyszło jak zawsze. Otwiera się tutaj pole do opisu olbrzymiego dorobku propagandy. Ale nadrabiam zaległości. U gucia bez reklam póki co. Ja nie przewiduję chyba że YouTube coś wykombinuje nie daj Boże. Ritchie i Candice. Czarodziejska, rozpoznawalna gitara i on w całej okazałości
Oh, księżyc świeci gdzieś nad morzem. Księżyc czeka abyś do mnie wrócił… Odkąd odeszłeś nie było światła dziennego. Księżyc świecił gdzieś nad morzem, śnieg padał. Zimniej niż największa zima jaką znam. Sople zamieniające się w kamień. Wróć gdziekolwiek jesteś. Gwiazdy przestały świecić odkąd odszedłeś…