Ktoś powiedział: Jeśli fakty nie pasują do teorii to tym gorzej dla faktów. W sprawie “Zielonego ładu” pewne fakty nie są przyjmowane do wiadomości. Wdrażane są na podstawie błędnych założeń polecenia i dyrektywy które zgoła rujnują rozwój kraju i prowadzą do ubóstwa
-Nie da się zastąpić elektrowni węglowych wiatrakami ani fotowoltaiką. Są to jakby suplementy diety a nie dania główne. Rozwijać tego chyba nie trzeba. To czuje każdy przytomny prócz zdaje się paru wpływowych decydentów
-Średnie zapotrzebowanie kraju na moc wynosi obecnie ok. 28 GW. Krótko mówiąc elektrownie muszą mieć potencjał powyżej 30 GW bo jest boom na pompy ciepła i pikowo pobór bywa dużo większy
-Program rozwoju energetyki jądrowej zakłada że do roku 2043 osiągną moce rzędu 6-9 GW. Skąd pozostałe 20 GW? To się kupy nie trzyma. Będzie się trzymało jeśli założymy dalsze funkcjonowanie elektrowni węglowych. Wniosek może być tylko jeden. Łapy precz od kopalni i elektrowni węglowych
-Mamy więc politykę podcinania gałęzi na której siedzimy a raczej podcinania jej przez Niemców którzy zamykają nasze elektrownie węglowe jak choćby Turów a otwierają swoje
-Wychowali “ostatnie pokolenie” które jest święcie przekonane że planeta płonie. I siadają te biedne dzieciaki na ulicach i blokują ruch. Podobno Trzaskowski daje im lokale i kasiorę więc będzie musiał ich zbierać z drogi albo jakiś krewki kierowca skopie te biedne ofiary ich parszywej propagandy. Są tak skołowani że zapewne wierzą w efekt motyla nawet. Wszak to pokazywali w telewizji
-Prawda jest jak dupa podobno. Każdy ma swoją. Lewactwo mawia “Nauka to, nauka tamto”. Wybrali se “naukowców” którzy gadają to co im pasuje, wydaje im się że są posiadaczami prawd objawionych i grzmią o zgubnym wpływie CO2, nieszkodliwości marychy, a pingwinom brak lodu i trzeba wydalać mniej gazów. Podsłuch różnych gagatków przez służby państwowe to przestępstwo a na granicach trzeba witać przybyszów “Herzlich Willkommen”. Zmieniły się wiatry? Teraz słychać “Auf Wiedersehen”. Oj tam. Obściskiwali się z Putinem i Ławrowem a teraz najwięksi ich wrogowie są. Oskarżają innych o prorosyjskość i stają na czele krucjaty
-Rolnictwo staje się najbardziej jaskrawym przykładem zielonego obłędu. Uprawy roślin są zagrożeniem. Zawsze mi się wydawało że one mają dobry wpływ na środowisko. Ugorowanie kiedy to pół świata doznaje klęki głodu. Obowiązek fotografowania i dokumentowania każdej fury gnoju. Otwarcie granicy dla ukraińskich płodów rolnych podczas gdy tam żadne zasady nie obowiązują. To wszystko nie mieści się w kategoriach zachowań racjonalnych. A Ministerstwo Propagandy jak zawsze odwraca kota ogonem, podaje fakty które wybiórczo im pasują
-Jeszcze jedna uwaga na koniec. Dochodzimy do takiej sytuacji jaka już jest na Zachodzie. Mamy chwile gdzie jest potężna nadprodukcja energii elektrycznej i jej wartość jest wtedy ujemna. Żeby ci ją ktoś odebrał musisz za to zapłacić. Ale są też chwile kiedy to produkcja nie wydala i trzeba kupować gdzie indziej. Wedle mojej wiedzy będziemy za chwilę uzależnieni energetycznie od innych ale też dumni że nie wydalamy gazów. Produkujemy drogi rzekomo prąd bo nam zafundowali opłaty za zrzutCO2. Przecież to jest sen wariata
Bluesik dla moich Czytelniczek. Mało ostatnio bluesa jest bo polityka. Ale to się zmieni. Póki co świeży dźwięk natury, nostalgia, żal, ból i uczucie. Panie i panowie. Aynsley Lister