Jako że był weekend imprezowy trochę wieści ze świata łyknąłem. Towarzystwo się zjechało ze świata. Gdzieś tam z Hiszpanii, Norwegii, Holandii. I niczym synowie marnotrawni tak półgębkiem kiedy to trunki rozwiązały im języki zaczęli mówić jak tam jest

-W Andaluzji brakuje wody, klimat staje się nie do życia. Pobudowali wille z basenami których nie mogą napełnić, ogródka nie podlejesz. Ale to jeszcze pikuś. Wody nie ma w kranach. Wożą cysternami. Upały dla naszych nieobytych globtroterów nie do zniesienia. Jedynie na północy w Katalonii można jako tako funkcjonować

-W Norwegii nawet w Oslo drogi dziurawe że trza uważać żeby koła nie urwać. I prawie wszystkie płatne. Wyjedziesz z chałupy i już wołają o opłaty

-Transakcje tylko kartą. Jak kupujesz flaszkę wódki która kosztuje minimum 200 zł już cię rejestrują gdzieś tam jako potencjalnego alkoholika. Wódko pozwól żyć. Zarabiają godziwie, ale życie jest dużo droższe

-Kwestia wyboru sposobu życia i charakteru. Jeden woli mieć dziuplę gdzieś tam w bloku gdzie tylko śpi po robocie i latać po świecie. Kanary, Tajlandia, Grecja. Inny woli sobie wybudować dom i jego życie kręci się wokół niego

-Banałem jest twierdzenie że te pieniądze tam zarobione mają tu dużo większą wartość jak tam. Więc wielu ciuła tam grosz do grosza i budują tutaj wypasione domy. Też to piękne nie jest bo rozłąka, taka wegetacja. Ale powstają jak grzyby po deszczu okazałe hawiry z basenami, ogrodami takie że aż walą po oczach

-Wszędzie dobrze tam gdzie nas nie ma. Ten wymarzony zachodni świat okazje się nie taki łaskawy. Dostajesz dziuplę w bloku, tyrasz od rana do nocy i owszem, możesz sobie wylecieć na klika dni w roku na Kanary. To nie dla mnie. Nie podskoczysz, bo nie jesteś u siebie

-Nie możesz zainstalować anteny satelitarnej na balkonie bo psuje krajobraz. Nie możesz przepisać mieszkania na syna. Posiadanie psów i kotów surowo wzbronione. Wizja dobrobytu i jego ciągłości pęka. Żyjemy jak mówi Kazik Staszewski za wirtualne pieniądze i jeśli ich brakuje do trzeba dodrukować. Wszyscy się od Amerykanów szybko uczą. Tylko że to kiedyś za przeproszeniem pierdyknie

Tyle. W pewnym momencie słuchając tych żali pokrytych samozadowoleniem związanym z niezłą kasą którą zarabiają zacząłem ich wszystkich kochać bo to jest tułaczka która byłaby dla mnie już gehenną. Jestem zdania że lepiej zrobili ci, co wykombinowali działkę gdzieś tam od rodziców, mają nawet byle jaką robotę, pobudowali domy i żyją jak przeciętni Amerykanie albo nawet lepiej. Jeden z gości mówił wprost: Chłopie! Wy tu macie Holandię. Nie ma nachodźców, nie ma ćpunów, jesteście u siebie, jest spokój. Auto trochę starsze od Niemca i masz problem? Walnij się w ten swój pusty łeb. Pojedź tam, zobacz jak to wygląda a będziesz dziękował Bogu że jest jak jest

Żwawa kołysanka Beti. Zapraszam i całuski przesyłam


By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *