Reżimowej TVP.SA w stanie likwidacji nie oglądam z zasady podobnie zresztą jak w stanie wojennym. Tym niemniej zerknąłem na wczorajsze “Opole” z przyzwyczajenia. Nawet bez większego obrzydzenia bo w stanie wojennym też oglądałem
-Nie mam pretensji do artystów którzy tam występują i jakby kolaborują z rządzącą juntą. Bez przesady. Oni tworzą i śpiewają i na ogół polityką się nie interesują. Scena ta działa od zawsze niezależnie od tego jakie szumowiny zarządzają krajem. Natomiast mam wielki szacunek dla tych co to bojkotują
-Prowadzili Kayah i Piasek. Swoje już usłyszeli i mam w zwyczaju nie kopać leżących. Powinni na spokojnie się obejrzeć w powtórce i zastanowić czy aby się do tego nadają. Ja jak mawia prezes z dobroci serca biorę mordę w kubeł
-Muzyka amerykańskich murzynów spod znaku R&B nie jara mnie a ktoś napisał niezwykle trafnie że przynosi pustkę i podskórny niepokój
-Landberry jakby wyładniała i przedstawiła całkiem przyzwoity kawałek. Nie wybitny, ale przyzwoity. Tak mi przyszło do głowy że jakby zamiast tych gumofilcy założyła szpilki to byłaby laska nebeska. W każdym razie dobrze jej życzę
-Józefina i Skubas nie wybili się ponad przeciętność moim zdaniem. Dupy mi to nie urwało
-Drapała, Cugowski, Lewczuk i Sójka jeszcze gorzej. Są ofiarami współczesnych trendów gdzie preferuje się miałkość, brak chwytliwej melodii, urozmaicenia, jakiejś solówki. Ofiary tych preselekcji których dokonują niby fachowcy, ale o spaczonych gustach
-Dobre słowo należy się Mozilowi i Tatianie Okupnik. To były całkiem przyjemne kawałki. Pamiętam ją z czasów Blue Cafe. Odśpiewała kilka bardzo pięknych hitów. Dobrze że wraca, jak na początek piosenka niebrzydka
-Janek Górka. Młody i obiecujący. Jest melodia, jest tekst co w dzisiejszych czasach jest ewenementem. Wygląda jak nieopierzony jeszcze sceniczny ptak, ale jak mawiała moja babcia będą z niego ludzie
Na koniec przypomnę że karki napuszczone przez rządzącą kamarylę napadły na TVP i rozsiadły się tam w fotelach. To tak jakby gang napadł na bank i teraz dysponuje zgromadzoną tam kasą i tamtejszymi zasobami. Nie można po tym co się stało przechodzić do porządku dziennego nawet jeśli poprzednicy zachowywali się niegodnie. Mamy masę upadłościową i jakby powrót do czasów stanu wojennego kiedy to też wygonili dziennikarzy tam pracujących i wstawili mundurowych opiewających uroki satrapy. Cóż. Takie życie. Swoją młodość przeżyłem oglądając tych załganych terrorystów w mundurach a na starość mam powtórkę z rozrywki. Czyż ci obecni propagandyści czymś się różnią od tamtych? Jeśli tak, to niewiele. Ta parszywa propaganda jest może bardziej subtelna, twarze wylizane porządniej od tamtych. W mediach zaistniało pytanie które już zadawałem kilka razy: Gdzie jest kasa satrapy którą zgromadził przez lata? Podobno nie ma nic więc gdzie ona jest? No ale jest fundusz sprawiedliwości. My grilujemy a nie nas grilują. Oto jest cała prawda czasu i ekranu
Tatiana to było najlepsze co mogło spotkać Blue Cafe. Może i skrzeczała, ale ma swój urok