Wyczuwalne jest to, że toczy się walka buldogów pod dywanem a w mediach spokojnie. Rok to sporo i na razie nie ma się czym podniecać, ale jest to już czas prezentacji kandydatów. Przynajmniej do prawyborów. Dyskusje na ten temat nazwałbym nawet pieszczotami a jak pieszczoty to chętnie wezmę w tym udział. O czym jednak rozmawiamy? Jakie warunki i kryteria powinno się brać pod uwagę? Podaję 14 które wedle mojej oceny powinien mieć kandydat bądź kandydatka
- Wiek. Między 40 a 60 lat. Nie powinien to być gówniarz ani dziadek
- Prezencja. Jeśli kobieta to niebrzydka i względnie inteligentna co jest zjawiskiem rzadkim. Jeśli facet to przystojny. Kobiety zwracają uwagę głównie na wzrost. I nie powinien być rudy. Tak mi się wydaje bo fałszywy
- Znajomość English perfekt. Inny jeszcze wskazany, ale niekoniecznie
- Obycie w dyplomacji. Musi umieć się poruszać przed Korpusem Dyplomatycznym i dysponować stosownym słownictwem. Owszem, wszystkiego się można nauczyć, ale tam nie idzie się po naukę
- Pracowitość. To jest wbrew pozorom ciężka i odpowiedzialna robota przez 7 dni w tygodniu
- Umiejętność poruszania się po brukselskich, waszyngtońskich i innych salonach a także kontakt z szarym obywatelem. Lepiej jak już go znają niż mają obwąchiwać przez parę lat. A jak już obwąchają to mu się kadencja skończy
- Twarda walka o suwerenność i interes kraju. Raczej nie powinien to być symetrysta który się nie postawi targowicy i będziemy mieli Generalną Gubernię bis. Trzeba stanąć nie tylko przeciw zakusom Brukseli ale też rodzimej targowicy. Musi mieć tak zwane cojones
- Nienaganna przeszłość i pochodzenie
- Ułożone życie prywatne. Kochająca żona czy mąż. odchowane bachory i solidny status majątkowy żeby nie musiał kraść. Trzeba się będzie poświęcić bez reszty dla dobra kraju bo wyzwania są ogromne
- Polski patriota nie żaden kosmopolita. Szanujący polską kulturę i korzenie
- Umiejętność kierowania zespołem ludzkim. Czasami trzeba kogoś powołać, odwołać, czasami rzucić krótki “wyp…laj”. Nie każdy umie dobierać sobie ludzi że o wywalaniu nie wspomnę
- Umiejętność poruszania się nie tylko w kręgach politycznych ale i finansowych. Musi wiedzieć gdzie leżą konfitury, gdzie je szukać dla kraju. Jak załatwić inwestycję, zachęcić do inwestowania w Polsce, uruchomić gigantyczne środki gnijące na kontach krezusów tego świata. Trza też umieć gadać z Chinolami żeby tu inwestowali
- Stanowczość. Umiejętność negocjacji ale też musi umieć walnąć pięścią w stół. Taką akcję się przygotowuje tak, aby talerze podskoczyły, ale żeby się zupy na talerzach nie rozlały
- Nie może to być netowy troll chory z nienawiści i jedyne czym się zajmuje to trollowanie opozycji. Musi to być poważny gość
Krótko mówiąc wedle powyższych kryteriów wychodzi mi Morawiecki. Czekam na innych kandydatów i chętnie zmienię swoje preferencje jeśli usłyszę inne, lepsze nazwisko. Jeśli Kaczyński wyciągnie z kapelusza Jakiego przy całym szacunku albo Bocheńskiego to mam jeszcze Dorotę Gawryluk i Bosaka. I Nie zawaham się poprzeć kogoś z nich. Tu nie ma się co ociągać. Trzeba się jasno określać. Jeśli miałbym podpowiadać prezesowi to niech przedstawi tych swoich kandydatów i zrobi prawybory w partii i sondaż ogólnopolski. Jak w Ameryce. I to już jest ten czas żeby ojciec Solorz zdecydował czy wystawia to nasze słoneczko bo widać że ją to męczy. Nikt nie podejrzewa że negocjuje z jakąś partią, a te oświadczyny podsycają jedynie spekulacje. Osobiście jestem za tym aby kandydowała
Ładny, słoneczny weekend się zapowiada u mnie więc melodyjka przyjemna dla ucha. W każdym razie lepsze to co słychać w mediach czy na tej chorej Eurowizji