Rzeczywiście było groźnie wczoraj. Grzmiało solidnie nad Śląskiem ale to były raczej wyładowania w chmurach. Duże chmury, mały deszcz. Ziemia wysuszona słońcem wchłonęła to i do potoków nie spłynął choćby litr wody. Media reżimowe zajmują się grilowaniem pisiorów bo to jest w zasadzie ich jedyne paliwo i zasłona dymna przed dziadostwem którego narobili przez te pół roku. Po 10 latach pojawiają się hasła typu dziura budżetowa, zaciskanie pasa, drastyczne podwyżki. Okazuje się że nie ma już dzieci na granicy z Białorusią tylko bandyci, a niepotrzebny płot jest za słaby. Popiszę o prądzie bo rzygam już tą propagandą i upośledzonym bełkotem
Dyskusję na temat energii elektrycznej podejmuję niechętnie bo często odnoszę wrażenie że mamy do czynienia z ludźmi którzy nie odróżniają kilowata od kilowatogodziny czyli mocy od energii. Że o mocy biernej nie wspomnę. Pamiętam takie zdarzenie z dzieciństwa które obrazuje te spory. Otóż stał silnik elektryczny i elektrycy dyskutowali na temat cosinusa fi. Przyszedł jakiś brzdąc i się pyta: Prose pana co to jest cosinus fi?
Widzisz synku to kółeczko na górze silnika do dźwigania go? To jest cosinus fi
Żarty żartami ale trzeba coś mądrzejszego napisać. Otóż moje stosunki z Tauronem oceniam w miarę pozytywnie. Widzę te codzienne zmagania z utrzymaniem napięcia w sieci i falownik wybija mi już rzadko kiedy to owo napięcie przekracza 253V. Instalacja produkuje mi ponad 6MWh rocznie a zużycie jest trochę większe. Coś tam dopłacam, niemało, ale uznaję to za normę. Nie wiem co będzie dalej, podobno mają być podwyżki, ale to wszystko mi hula. Nawet nie próbuję się doliczyć ile ta kilowatogodzina kosztuje bo to jest jakiś nieprawdopodobny galimatias i mnie to męczy. Uznaję to za cud że oni potrafią okiełznać tą dziką energię kiedy to jak jest słońce moc jest na poziomie 5-6,5 kW a jak przyjdzie chmurka to 1 kW. Parę praktycznych uwag więc jeszcze w temacie
- Jest temat magazynów energii. Fachowcy mi sygnalizują że ty se nie możesz tak z tego korzystać. Że się odetniesz od sieci, wyłączysz bezpieczniki i będziesz niezależny. Są z tym problemy i mam kategoryczne sugestie żeby sobie dać z tym spokój. Trudno robić za królika doświadczalnego
- To jest naprawdę fajna rzecz jeśli na prądzie ze słońca z dachu chodzi pralka, ładuje się auto i jeszcze pompa ciepła ogrzewa wodę. I sto innych odbiorników jeszcze to zasili. Śmiejesz się z podwyżek paliwa i prądu też. Sens kompletny ma to jednak z magazynem energii
- To wszystko się kręci. Dane z licznika są odczytywane zdalnie i nikt już na niego nie zagląda. To wszystko jest bezobsługowe. Jak ptaki obsrają za przeproszeniem panele to zaraz deszcz to zmywa
- Nie jestem wielkim fanem elektrowni atomowych. To są koszmarnie drogie rzeczy i obcowanie z promieniotwórczością. Zamiana węgla na rudę uranu nie jest ekologicznym majstersztykiem. Uważam że mamy stabilny system energetyczny i możemy spokojnie czekać na agregaty z fuzją jądrową. Kiedyś o tym popiszę. Należy się włączyć w te badania. Tym niemniej uważam obecne wstrzymanie budów elektrowni atomowych przez rządzącą klikę za skandal i sabotaż. Tak samo jak sabotażem jest wstrzymanie CPK, rozbudowy portów i stu innych inwestycji.
Jakoś trzeba przetrwać ten czarny sen polskiej demokracji. Leming musi zrozumieć jak wielki błąd zrobił wspierając tego antypolskiego trolla głosem. Nie będę narzekał bo szykuje mi się tygodniowy wyjazd nad morze i koncert Tribute Pink Floyd. I tyle ekscesów na te wakacje wystarczy staremu dziadowi jak ja. Nie wiem czy będzie Raduli nasz skarb narodowy ale tak czy siak szykuje się niezła uczta dla ucha