Tytułowe hasło tyczy się zjawiska pod nazwą Taylor Swift. Próbuję skumać, niestety ciężko jest. Parę skojarzeń, uwag i faktów
-Pierwsze skojarzenie to “święty liść z Parczewa”. Ludzie tam się gromadzili pod drzewem bo ktoś stwierdził że na korze ukazała się Matka Boska. I nie pomogła wizyta fachowców z Episkopatu którzy stwierdzili że to bardziej przypomina Conchitę Wurst niż Matkę Boską. Co bardziej przedsiębiorczy zaczęli handlować liśćmi z tego drzewa i podobno one do dzisiaj są w cenie na Allegro
-Podobno dokonywane są jakieś ordynarne manipulacje na Spotify aby ją kreować i ciągnąć oglądalność a raczej słuchalność. Aby uruchomić tak zwany owczy pęd czyli nabywanie pewnych dóbr przez konsumentów tylko dlatego że kupują je inni. Kupuję, słucham nie dlatego że mi się to podoba tylko że podoba się innym. Wynika to z chęci naśladowania osób, z którymi modne jest utożsamiać się. Jeśli coś ma miliard wyświetleń to musi być dobre. Jeśli uznasz że to dobre nie jest stajesz się wykluczany jako dziwak, hejter czy inny gnom. No zobacz jeden z drugim jaki ciul. Podoba się to miliardom a jemu nie.
-Czy bym poszedł na koncert? Pewnie tak. Jest to zjawisko, pewna atrakcja nie muzyczna ale socjologiczna. Tylko że jak sobie pomyślę o tych korkach, tłumach, upale to dziękuję Bogu że mi tego oszczędził. Przyjadę, zrobią ze mnie głupka, dadzą wodę bez nakrętki, koszt z noclegiem, biletami, wyżerką i innymi pseudo-atrakcjami ok. 10 tysięcy. Dziękuję, nie ma mowy
-Nie byłem nigdy na “Narodowym” i chyba już nie będę. Ci co tam byli mi mówią że tam nic praktycznie nie widać i kiepsko słychać. Kompletna porażka
-Epatowanie golizną i seksem. Może i te choreografie są atrakcyjne, ale tu chodzi przecież głównie o muzykę. Ktoś powiedział że muzyka się skończyła wraz z nastaniem MTV. Stało się ważniejsze kto ma ładniejsze piórko w dupie, kto ją lepiej potrząsa niż kto lepiej śpiewa. I miał zapewne świętą rację. Muzyka jest tutaj na trzecim planie po choreografii i efektach wizualnych
-Połączenie tego z rocznicą Powstania Warszawskiego i blokada miasta do kwadratu. Lewactwo to jednak stan umysłu. Olimpiadę też można zorganizować po to, żeby promować wynaturzenia i obrażać uczucia religijne wierzących. Wystawić chłopa naprzeciw baby i niech się boksują, walczą w zapasach czy judo
Trudno żeby stary dziad jak ja zachwycał się tym samym co małolaty choć zapewne takie kawałki są. Jedynym kawałkiem Swift na Spotify który ma ponad miliard jest Cruel Summer”. 2 332 243 045 odsłuchów! Opowieść o okrutnym rozstaniu. A jakże. Jakiś blues? Nie żartujmy. Przypominam z blogerskiego obowiązku a że to mnie nie jara to już inna sprawa
To jest okrutne lato… Pijana na tylnym siedzeniu samochodu płaczę jak dziecko wracając z baru…Powiedział: nic mi nie jest ale to nie była prawda… “Kocham cię”. Czy nie jest to najgorsza rzecz jaką kiedykolwiek usłyszałeś?