Prezes Kaczyński swoje wywody rozpoczął całkiem sensownie. Chciał ustąpić w 2020 ale była pandemia, nie dało się zwołać kongresu. Potem go na siłę wstrzymywali bo się bali że to się rozleci. Tłumacząc to co mówił potem na chłopski rozum brzmi tak:

We wrześniu zwołujemy kongres. Będę się ubiegał o fotel prezesa. i jest oczywiste że nim pozostanę. W dalekiej przyszłości najwcześniej za 4 lata być może odejdę, a moim następcą zostanie mój giermek Błaszczak. Będę mógł w ten sposób nadal kierować partią z tylnego siedzenia a raczej z mojej kanapy. Najlepiej żeby został też prezydentem, ale tak się nie da. W związku z tym trwają poszukiwania takiego który będzie posłuszny i nie będzie fikał jak Duda

Jak łatwo się domyślić takie stawianie spraw fundamentalnych podoba mi się średnio a nawet wcale. Jeśli prezes zostaje na kolejne 4 lata to nie ma tematu następcy. Czy Błaszczak ma zdolności przywódcze? Raczej jest cennym żołnierzem prezesa a nie materiałem na charyzmatycznego lidera. Kto na prezydenta? Nie wiem. Nie mam badań ani wiedzy. Ale przecież gołym okiem widać że nie mają lepszego jak Pinokio

Jak już kiedyś pisałem czuję się zaniepokojony tym co się tam dzieje i potencjałem tej partii. To wszystko się jakby rozlatuje w obliczu kryminalnych poczynań rządzącej junty. Wyglądają na ludzi poważnie skłóconych. Szydło odstawiona, Morawiecki wyautowany, Macierewicz wyszedł z szafy i stawia się na nijakiego Błaszczaka. Mami się prezydenturą różnych “No Namów” i rozpatruje kandydatury w gronie kilku leśnych dziadków stawiając opinię publiczną przed faktami dokonanymi. Tym niemniej otoczenie im sprzyja bo rządząca kamaryla się rozlatuje i za rok pewnie pójdą do diabła albo raczej do pierdla bo to co robią należy rozpatrywać w kategoriach zbrodni. A Konfa wystawia Mentzena co definitywnie i ostatecznie wyklucza ich z grona poważnych podmiotów politycznych. Widzę nawet świetny tekst na ich portalu najwyższy czas: “Nietrafiony kandydat”. Wyrzekli się antysystemowości, zamiast prawyborów dostali kartkę z wynikami wyborów wśród establishmentu. Gość ma problemy kiedy się uśmiechnąć a Wipler daje mu znaki jaką minę zrobić. Mentzen nie jest popularny, wyczuwalna jest sztuczność. To proukraiński liberał. Trzeba mieć nie po kolei we łbie żeby mając Bosaka wystawiać gościa który nie bardzo nadaje się nawet na sołtysa

Reasumując pisiorom sytuacja się klaruje. Reżim zaczyna zdychać a ci z prawej strony wystawiają zająca w barwach folklorystycznych. Co zrobi Kaczyński? Kampania totalnych już ruszyła na tych campusach za niemieckie pieniądze a ci są w rozsypce i sekretnie szukają “No Name’a”. Co należy zrobić?

-Ogłosić nazwisko kandydata aby miał czas na kampanię i przerwać te nerwowe podchody i spekulacje niszczące jedność partii. Morawiecki? Zdaje się że dojrzewają do odkrywczej myśli że lepszego nie mają. A jeśli mają to najwyższy czas go pokazać

-Rozpatrywać to co robi rządząca junta w kategoriach zbrodni, zacząć to dokumentować i słać pozwy do prokuratury

-Kongres to okazja do rozliczeń z przeszłością. To było owszem dobre osiem lat dla Polski. Być może nawet najlepsze w dziejach. Chyba zrobię o tym oddzielny wpis. Ale grzechy przeszłości są i należy się oczyścić z tego bagażu jak nakazuje nasza religia. Rachunek sumienia, żal za grzechy, mocne postanowienie poprawy, spowiedź i zadośćuczynienie panu Bogu i bliźniemu. A co mamy? Kopię tego co robi Wielki Mściciel. Cisza na temat swoich zbrodni i przykrywanie ich kolejnymi kretyńskimi wpisami świadczącymi o pewnym niedorozwoju albo kompletnym nierozumieniu jak funkcjonuje państwo prawa. Las płonie który podpalili i stoją nad więdnącą różą udając że nic się nie dzieje. Nawet jeśli się nie dzieje to nie oni

– Kaczyński zostaje i nie ma sensu na razie myśleć o schedzie za 4 lata. Prezes nawet bez formy jest lepszy jak ta niemiecka zaraza

6 grudnia przyjeżdża do Krakowa Tangerine Dream. Mam ochotę się pofatygować choć to już nie jest to jak był Edgar Froese, Peter Baumann i Chris Franke. Robią teraz wyśmienite słuchawki na których słychać całe bogactwo dźwięków. Ech, wspomnień czar. Stara “Trójka”, Jerzy Kordowicz. Kocham to. Kanion zimnej wody. Brzmi w uszach jeszcze zapowiedź już nie pamiętam Kordowicza czy Kaczkowskiego


By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *