Wołodymyr Zełenski opracował “plan zwycięstwa” i jednocześnie mówi coś o “dyplomatycznym zakończeniu wojny”. Już te dwa zwroty są jakby ze sobą sprzeczne. To “dyplomatyczne zakończenie” to pogonić Ruskich za Ural. Dać mu najnowocześniejszą broń, gwarancje bezpieczeństwa i pomoc finansową. Czas się temu przyjrzeć. Jakie są cele stron konfliktu i jak może wyglądać owo dyplomatyczne zakończenie wojny?
-Rosjanie mówią jasno. Półwysep Krymski, obwody doniecki, ługański, zaporoski i chersoński muszą być uznane za rosyjskie. Na dzień dzisiejszy tak to wygląda. Są tam mocno ufortyfikowani i odbicie tych terenów wydaje się nierealne. Ukraińcy już w zasadzie odpuścili i poszli po Kursk co nie zmienia istoty rzeczy. Negocjacje na temat Kurska nie wchodzą w grę
–Odzyskanie tych terenów drogą wojskową się nie udało, na drodze dyplomatycznej też raczej się nie da. Ruskie nie odpuszczą i trzeba sobie zdać z tego sprawę
-Tylko jeden gość rozumie całą sytuację i patrzy trzeźwo na sprawę. Jest to prezydent Czech. Mówi prosto to samo co ja od lat: Najbardziej prawdopodobnym rezultatem wojny będzie to, że część terytorium Ukrainy tymczasowo znajdzie się pod rosyjską okupacją. Wojna w Ukrainie nie zakończy się wydaleniem rosyjskich wojsk z terytorium Ukrainy bo się po prostu nie da i Kijów musi to w końcu przyjąć do wiadomości
-No ale jest jeszcze “Anżej”. Jest pomysł aby kupowane “oruże” przez Polskę było dawane Ukraińcom za darmo. Anżeja zrobią wiceprezydentem Ukrainy i będzie koordynował. Wszak on już nim jest de facto. Wołyń? Oj tam oj tam. To jest narracja Putina. Co to w ogóle za gadka jest?
-Ten plan zwycięstwa i dyplomatycznego rozwiązania konfliktu z którą Zełenski jeździ po świecie to nic innego jak prośby o następne 60 miliardów dolarów na tą wojnę. Kolejny benefis “najlepszego handlarza świata” jak mawia Trump. Tu dygresja. Na dalszy plan schodzi kto wygra te wybory. Jest pytanie czy Trump dożyje, czy go nie zabiją
-Opowiadanie o dyplomatycznym zakończeniu wojny przez Zełenskiego to bajki z mchu i paproci. Prezydent Pavel mówi tak naprawdę to, co myśli Zachód tylko oni nie umieją tego z siebie wydusić. Dyplomatyczne zakończenie tej jatki jest jedno i ono nie nastąpi bo obie strony stawiają warunki zaporowe. Podaję jedyną możliwą drogę do zakończenia tej jatki
-Powyższe tereny zostają w rękach ruskich. Ukraińcy nie są w stanie ich odbić. Linia demarkacyjna podlega negocjacjom i można tu sporo ugrać. Pozostałe tereny czyli głównie polskie kresy dostają gwarancje NATO i ONZ. Ukraina wchodzi do UE? To wydaje się niemożliwe ale jakaś tam forma stowarzyszenia i lata przygotowań. Do tych brukselskich kacyków już zaczyna docierać czym to grozi. Przecież to jest sen wariata na dzień dzisiejszy
W sumie oceniam pana prezydenta za całokształt pozytywnie. Niestety zapowiada się kiepski koniec i należy go przestrzegać przed pułapkami zastawionymi na niego. Ten miłosny uścisk z Zełenskim musi pofolgować jak i przestać podjudzać Ukraińców do dalszego przelewu krwi. Powiem brutalnie. Najlepiej jakby się zamknął. Milczenie jest złotem
Generalnie trzymam kciuki za Trumpa i modlę się aby dożył do tych wyborów. Modlę się też aby ta najgorsza władza która prowadzi Polskę w przepaść odeszła. Takiego zlepka niedorozwojów, szkodników i łajdaków Polska u władzy jeszcze nie miała. Nawet komuniści nie awansowali niedorozwojów ani innych zbirów działających na szkodę kraju
Idzie jesień bo wracam do Cohena. “Jestem oszołomiony twoim pięknem.
Uklęknąłbym, aby wysuszyć Twoje stopy. Człowiek z Boogie Street. O korono światła o Pociemniała! Nigdy nie myślałem że się spotkamy…” Prawda jest taka że jak ona zakręci tym i owym koło ciebie to nie masz bracie żadnych szans. Chodzisz pociemniały jak ten oto gość. Nawet fajny mi ten tekst wyszedł i w sumie najbardziej lubię czytać teksty które sam napisałem. Taki żarcik na koniec