Trafiłem na świetny koncert zespołu pod nazwą “The Echoes Project. Grają muzykę Pink Floyd. Gdzieś tam z Bydgoszczy siedmiu chłopaków i chórek dwóch dziewczyn wiernie i z pasją wykonują legendarne już i kultowe utwory Floydów. Dwie gitary prowadzące, bas, perkusja, klawisze, wokal i saksofon. Dbają o szczegóły, robią ogromne wrażenie tą swoją pasją. Zagrali wszystkie utwory najpierw z The Dark Side Of The Moon, potem z Wish You Were Here i na bis Echoes. Pozwolę sobie po kolei przedstawić poszczególne kawałki. Wklejał ich nie będę z YT bo każdy może sobie je odtworzyć w razie potrzeby. Szedłem na ten koncert w obawie czy tego nie spiepszą. Nie spiepszyli
Uwertura Speak To Me/Breathe
Już wstępne bicie serca niczym grzmoty przywołuje wspomnienia i pierwsze przeżycia związane z tą płytą. Waters autor tekstu błaga słuchacza, aby zatrzymał się w pozornie niekończącej się pracy i zwrócił uwagę na bardziej znaczące cele w życiu. “Biegnij, króliczku, biegnij. Wykop ten dół, zapomnij o słońcu. A kiedy w końcu praca zostanie wykonana nie siadaj. Czas wykopać kolejny… Długo żyjesz i wysoko latasz. Ale tylko jeśli płyniesz z prądem i utrzymujesz równowagę na największej fali. Pędzisz ku wczesnemu grobowi”
Time
Moim zdaniem najpiękniejszy utwór na płycie. Swoiste memento mori. Ostrzeżenie przed przepuszczaniem czasu przez palce. Przegapiłeś początek wyścigu, a za plecami zostały stracone lata. “I biegniesz i biegniesz aby dogonić słońce, ale ono zachodzi. Pędzi dookoła aby znów cię znaleźć. Słońce jest takie samo, ale ty jesteś starszy. Krótszy oddech i jeden dzień bliżej śmierci”
Money
Hicior napisany w egzotycznym metrum 7/4. Porywający do tańca ale tego zatańczyć się po prostu nie da. Opowieść o skutkach zachłanności i jej skutkach z soczystym solo na saksie. “Znajdź dobrą pracę z dobrym wynagrodzeniem i będzie dobrze. Pieniądze, to paliwo. Złap tą kasę obiema rękami i zrób zapas. Nowy samochód, kawior, czterogwiazdkowe marzenie. Myślę że kupię sobie drużynę piłkarską…“
The Great Gig In The Sky
Wokalizę wykonują dwie wokalistki i robią to znakomicie. Nie gorzej niż sama Clare Torry. Pada tam też taki tekst: “Nie lękam się śmierci. Co będzie to będzie, nie mam nic przeciwko. Dlaczego miałbym się bać umierać? Nie ma ku temu żadnych powodów. Kiedyś trzeba odejść”
Us A Them
Sprzeciw wobec bezsensownych wojen. Niepotrzebne podziały na My i Oni. Realia pola bitwy: “Tylko Bóg wie, że to nie jest to, co chcielibyśmy zrobić. Naprzód! ktoś krzyknął z tyłu, a pierwszy szereg zginął. Generał usiadł, a linie na mapie przesuwały się z boku na bok. I kto wie, który jest który i kto jest kim?…”
Brain Damage
Niestabilność umysłowa prawdopodobnie w odniesieniu do Barreta który zaczął grać co innego niż zespół. “A jeśli chmura pęknie, grzmi ci w uchu. Krzyczysz, a nikt nie wydaje się słyszeć. A jeśli zespół, w którym grasz, zacznie grać inne melodie, zobaczę cię po ciemnej stronie księżyca”
I tak oto Barreta wywalili bo już nie dało się z nim grać. Wydawało mi się naiwnie że dam radę w jednym wpisie. No nie. Reszta kiedy indziej. Time i The Echoes Project. Panowie ogromny szacun. Nutki się zgadzają i jest też coś od siebie, prosto z serca