Jak wiadomo jestem umiarkowanym zwolennikiem prawyborów prezydenckich. Muszą się one jednak odbyć szybko i z chirurgiczną precyzją aby nie dopuścić do eskalacji już i tak sporych wewnętrznych konfliktów. Najlepiej zwykłe wewnętrzne poufne głosowanie które wyłoni dwóch, a potem druga tura. Trzeba przerwać ten cholerny paraliż decyzyjny. Bardziej przydatny byłby sondaż poza elektoratem PiS. Bo tu nie chodzi realnie kogo my chcemy tylko kto jest akceptowalny dla wahających się. Jak to zwykle bywa 10 uwag podstawowych

  1. Pojawił się na liście Przemysław Czarnek. I to od razu w roli faworyta. Owszem, jestem za. To jest pisowski fighter który poradzi sobie w bojach z targowicą. Potencjalna pierwsza dama też wygląda. Tylko że powtarzam jak mantrę. Moje zdanie tu nie ma znaczenia. Mam obawy czy jest akceptowalny dla elektoratu środka a z antyklerykałami to już w ogóle jest kicha. Na europejskich salonach też jakoś ciężko sobie go wyobrazić. Jak z English? Za to ci z konfy patrzą przychylnym okiem i to powinno wystarczyć
  2. Moim faworytem jest Morawiecki. Lepszego nie mają i to już wychodzi z coraz większym bólem
  3. Jest chaos. No ale jak wiadomo na początku był chaos. Buldogi walczą, ale spoko. Według Greków z niego wyłoniły się dwa pierwsze bóstwa: Uranos (Niebo) i Gaja (Ziemia). Bóstwa się nie wyłonią, ale może ktoś przyzwoity który uratuje Polskę przed tą zarazą. Czasami mam wrażenie że do tych wyborów zostanie po Polsce ch.. d.pa i kamieni kupa jak mawiał ich klasyk
  4. Są głosy że motłoch wybierze złego kandydata i żeby nie robić tych prawyborów. Bez ubliżania proszę. Drugie pytanie powinno brzmieć nie kogo byś chciał tylko kto z prawicy ma szanse te wybory wygrać. Trzeba się rozejrzeć wśród znajomych i patrzeć bardziej pod tym kątem
  5. Czarnek jest moim zdaniem lepszy od tej czwórki wyłonionej przez leśnych dziadków. Oni są może i fajni, ale to nie są fighterzy. Trzeba być zaprawionym w bojach aby stanąć naprzeciw tej bandzie hejterów
  6. Pogonienie tej komisji leśnych dziadków wydaje mi się słuszne. Góra urodziła mysz. Tylko że czas biegnie nieubłaganie. Prezes musi wrzucić piąty bieg i zacząć podejmować stanowcze decyzje bo ostatnio wygląda nie jak szef tylko jak przysłowiowa cipa. Wystawili białą flagę i proszą o pomoc. Pomożecie? Owszem, ale trzeba pokazać formułę w jakiej ta pomoc ma nastąpić i to natychmiast
  7. Trzeba zakończyć pyskówki Mastalerka z Przydaczem i innych szopenfeldziarzy. Mordy w kubeł, albo na zbity pysk
  8. Termin ogłoszenia 11 listopada jest dobry. To jest walka o Polskę i nawet dzwon Zygmunta powinien się odezwać
  9. Jeśli prezesowi sprawy wymykają się spod kontroli to niechże pomyśli o odejściu. Zrobi nadzwyczajny kongres który wybierze nowego szefa. To można załatwić w kilka dni. I tak jako starszyzna będzie miał posłuch
  10. Czarnek? Proszę bardzo. Jak dla mnie awansował na drugie miejsce za Morawieckim. W dodatku ma szersze spektrum potencjalnych zwolenników. Obwąchuje się nie tylko z Konfederacją ale z PSL. Postkomuszym betonem który jednak w sprawach światopoglądowych zachowuje się całkiem przyzwoicie. Amen

Czytam o mojej bodaj największej bluesowej fascynacji. Peter Green. Był chory na schizofrenię i wylądował w szpitalu psychiatrycznym. Nie mam już czasu o tym pisać, niechże zabrzmi na koniec jedno z jego arcydzieł.
Holy Shit … I’m home ..


By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *