Wprawdzie Święto Zmarłych za trzy dni ale już mam to za sobą. Jakoś nie przepadam za tym ocieraniem się aut na ciasnych parkingach, ludzi między grobami. Kupiłem ładne chryzantemy, parę zniczy i popadłem w chwilę zadumy nad grobami bliskich i marnościami tego świata. Bajeczny czas, złota polska jesień, chce się żyć. Już widać wzmożenie przedświąteczne, ludzie się krzątają wokół grobów ale jeszcze jest znośnie. Za chwilę będzie ścisk. Nie lubię tego. Poza tym zapowiadają nieciekawą aurę w piątek więc tyle w temacie
Tematem numer jeden stają się wybory w USA. Jak obserwuję propaganda wychodzi z siebie by wspierać Harris. Tak niby subtelnie, podprogowo ale sympatie są wyczuwalne na kilometr. Efekt odwrotny od zamierzonego? Zapewne tak choć cholera wie. Rozbawił mnie do łez tekst na money.pl Piotra Kuczyńskiego który wieszczy wygraną Trumpa. Tekst niezły, ale kilkakrotnie zastrzegają że to opinia, przedstawiają różne punkty widzenia i są generalnie cool bo w ramach folkloru publikują różnych oszołomów
-Kuczyński zapewne w obawie że mu tego nie opublikują zastrzega że jest zwolennikiem demokratów. Taki Sroczyński w biznesie. Symetrysta tolerowany. Jest lewa noga, prawa i on pośrodku stoi a raczej wisi. Zanim się odezwie to najpierw elyty muszą się kilkakrotnie odciąć ale go publikują jako folklor i wentyl. Jak wygra Trump to powiedzą: Zobaczcie! Od zawsze żeśmy go kochali i będą pokazywać Kuczyńskiego jako żywy dowód
-Daje 10% szans Kamali Harris. Miód na moje serce
-Średnia z 13 sondażowni daje obecnie Harris przewagę 0,2%. 8 lat temu dawała Clinton przewagę 5,5% i przegrała z Trumpem
–Odczyty we WSZYSTKICH stanach są czerwone (Republikańskie) a jeszcze niedawno były niebieskie (Demokratów)
–U bukmacherów gdzie Amerykanie stawiają prawdziwe pieniądze jest 60:40 dla Trumpa
-Wygra nie tylko Trump. Republikanie zwiększą przewagę w Izbie Reprezentantów. Odbiją też Demokratom Senat. Zaczyna mi cierpnąć skóra że ONI go zabiją jak wieszczy Jackowski. Boże chroń Trumpa
-Rynki przyjmą z zadowoleniem zawieszenie broni na Ukrainie. Zresztą nie tylko rynki
-Pamiętam jak by to było wczoraj. Rok 2005. Byłem na takim obozie z rowerem w górach. Tusk z Lechem Kaczyńskim walczy o prezydenturę. Prowadzi zdecydowanie. I pokazują jak krzywa Lecha rośnie a Tuska maleje. Kolegę krew zalewała. Mnie to wtedy interesowało średnio. Ważna jest tendencja. Tuż przed wyborami lud się mobilizuje i odrzuca zło
To wszystko są jaskółki wieszczące koniec tego czarnego snu polskiej demokracji. Rację ma Orban że to UE zainstalowała tutaj to nieszczęście. Po wygranej Trumpa wzejdzie słońce i powieje optymizmem także i u nas
Ktoś napisał: Kocham cię blues. Ożywiasz moją duszę i umysł. Dzięki Kuczyńskiemu za niezły i odważny tekst. Jim Beam Honey się chłodzi już w zamrażarce od dawna na tą okoliczność i ten pierwszy łyk będzie w intencji Piotra Kuczyńskiego za trafną diagnozę