Na money.pl ukazał się tekst o cłach na auta elektryczne z Chin. Owe cła poparła Polska a nie poparły Niemcy. Jest tu tyle paradoksów że postanowiłem się nad tym pochylić

-Niemcy nie obawiają się konkurencji chińskich elektryków, my natomiast tak. Pusty śmiech? Nawet coś więcej. Sabotaż? Działanie na szkodę Polski? Przecież od roku nic innego nie robią

Unijne lewactwo od paru lat walczy o tak zwany klimat. Wycofują auta spalinowe, promują elektryki. Nagle się okazuje że zwalczają tanie ekologiczne wozidła drakońskimi cłami. Czyli cała ta ich religia legła już w gruzach? Ten ich szatan w postaci CO2 to była fantasmagoria?

Nasi ekonomiści doszukują się sensu wprowadzenia tych ceł. Doszli do wniosku że Chinole widząc te cła zaczną inwestować w produkcję w Polsce. Tylko że obecnie zastanawiają się nad retorsjami i wycofaniem się stąd. Wychodzi na to, że jest tylko jeden motyw działania polskich władz. Gdyby Chinole tu rozpoczęli produkcję byłaby ona konkurencją dla Niemiec. Powiedzieć że działają na szkodę państwa polskiego to nic nie powiedzieć

Jest projekt dopłat do używanych elektryków kupowanych przez Polaków od Niemców. Jak zauważyła sympatyczna Emilia Wierzbicki następnym etapem będą dopłaty do butów od Niemców

Można zrozumieć jakieś tam cło w celu ochrony unijnego rynku nawet jeśli mają fioła na punkcie klimatu. Ale to są opłaty sumaryczne ok. 50%. Czyli za auto kosztujące 100 tysięcy euro-sovieticus zapłaci 150 tysięcy

Bóg raczy wiedzieć jakie będą retorsje. A tak zwani ekonomiści spod znaku tęczowego lewactwa uważają że dobrze się stało. Cła służą Polsce i obywatelom. Tak samo jak obecna władza służy obywatelom. Niemieckim

Należy podejrzewać że Niemcy załatwili sobie te cła nie swoimi rękami. Przecież one są najbardziej w ich interesie bo produkują najwięcej elektryków. Obecnie otwierają szampana i myją ręce. Scholz jest czysty i może lecieć do Pekinu robić interesy z Xi

Nie chce mi się już tego ciągnąć. Zerkam na listę ballad wszechczasów RMF. Wygrała “Wind of Change” Scorpions. W sumie jest to jakby hymn naszego pokolenia. Pieriestrojka i te sprawy. Chyba słusznie choć mam inne typy. Drugie miejsce “Jolka Jolka pamiętasz…”. Sorry. Nigdy za tym nie przepadałem. Trzecie “Careless Whisper” George Michaela. Ładne, ale mi tyłka nie urywa. Jeśli Scorpions to “Born To Touch Your Feelings”. To solo Jabsa od 4.10 mnie rozwala już od paru lat. I ta Greczynka…


By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *