Sprawa polskiego elektryka o nazwie Izera mnie nurtuje już od lat. Zadaję sobie pewne pytania na które odpowiedzi nie znajduję

-Prawie 9 lat temu Morawiecki mówił o masowej produkcji aut elektrycznych w Polsce. Stan na dzień dzisiejszy jest taki jak w słynnej piosence Golców: Tu na razie jest ściernisko… czyli teren pod budowę owej fabryki w Jaworznie. Dlaczego to wygląda aż tak spektakularnie i kompromitująco? Zupełnie podobnie jak Grad budował elektrownię atomową

Mamy w Polsce sporo miejsc gdzie produkowano kiedyś samochody na czele z Żeraniem, Nysą, Kutnem, Lubinem. Przecież auto elektryczne to auto jak każde inne tylko inny jest silnik. Czemu nie wykorzystać potencjału tych miejsc tylko zaczynać od ścierniska?

-Nie dali rady. OK, bo to przedsięwzięcie ich przerosło. Krakałem od początku że to jest zajęcie dla koncernów samochodowych a nie dla rządu RP. Ściągnęli więc Chinoli. Bardzo dobry pomysł. Chińska fabryka? To się musi udać. To wprowadzili im cła i pewnie nic z tego nie będzie. Jest dokładnie tak jak z elektrownią atomową Grada. Jest spółka z prezesami trzepiącymi kasiorę. I o to chodzi. Reszta jest nieważna

Przedstawiciel rządzącej junty mówi wprost: Budowa fabryki z Chińskim Geely nie jest dobrym rozwiązaniem. Czyli można się już rozejść i zająć się podzespołami do niemieckich produktów jeśli łaskawie nam to zlecą

Można już powiedzieć oficjalnie: Izery nie ma i nie będzie. Chinoli przeganiają a piniyndzy ni ma. Cła realnie dochodzą do 50% czyli chronimy klimat nie poprzez promocję i produkcję elektryków a ceny zaporowe tych aut

Sprawa jest prosta i nie ma co szukać piętrowych konstrukcji tłumaczących głosowanie za cłami. Izera i produkowane przy okazji chińskie elektryki stanowiłyby konkurencję dla niemieckich elektrycznych wozideł. Jest szlaban i koniec kropka. W Generalnej Guberni mogą se robić co najwyżej baterie albo fotele pod niemieckie tyłki. Mają dostać jeszcze dopłaty do zakupów aut i butów po Niemcach

Ten tekst to moje trzy grosze do polemiki jaka toczy się na portalu Money.pl. Tyle w temacie. Blues na tą piękną niedzielę. Nie ma co patrzeć na ilość wyświetleń i iść za stadem. Czas zacząć mieć własne zdanie i szukać piękna na własną rękę albo je tworzyć samemu. Amen


By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *