Popiszę jeszcze o tej “zielonej transformacji” bo to zaczyna być niepokojące żeby nie użyć wulgarnych określeń. Ja tam swoich dni dożyję, ale nasze dzieciaki? Zainspirował mnie niejaki Tomasz Cukiernik który reklamuje swoją książkę “Sabotaż klimatyczny” na portalu Najwyższy czas. To jest ostatni moment aby być na alarm i ratować co się da

Sprzężenie ze sobą stabilnego źródła energii elektrycznej typu elektrownia węglowa z tymi niestabilnymi typu wiatrak czy fotowoltaika jest niewypałem. Kotła węglowego nie można wygasić na chwilę bo świeci słońce albo wiatr wieje. Elastyczność jest tutaj niewielka by nie powiedzieć żadna. Czy to jest zwykłe zawracanie dupy? Nie do końca, ale to długo nie pociągnie

Trzeba wykluczyć te wiatraki i panele w bilansie energetycznym. Polska potrzebuje ok. 30 GW stabilnej mocy w sieci. Bez oglądania się na to, czy wiatr wieje czy świeci słońce. Koniec kropka. Na razie to mamy, ale wkrótce już nie będziemy mieli bo przy władzy są sabotażyści. Jedziemy na dogorywających elektrowniach węglowych i resztce kopalń których jeszcze nie zamknęli. Za chwilę trzeba będzie się modlić o to aby wiatr zawiał albo zaświeciło słońce żeby lodówka się nie odmroziła. Mieliśmy najtańszy prąd, a mamy podobno najdroższy. Trzeba być mistrzem destrukcji żeby do czegoś takiego doprowadzić

Co zrobić z tą fotowoltaiką i wiatrakami? Otóż wyjście jest jedno genialne w swojej prostocie. Otóż powinni stworzyć sieć alternatywną. Gniazdko z OZE gdzie w razie wiatru czy słońca będzie można sobie naładować elektryczne auto i inne urządzenia na baterie których się już namnożyło u każdego z nas. Będzie można z tego sobie dogrzać mieszkanie z darmowego prądu z dachu czy z sieci alternatywnej gdzie prąd jest tańszy. Moim zdaniem ten miks który jest obecnie w sieci wcześniej czy później padnie. Współpraca stabilnego pracownika z dzikim kolegą który od czasu do czasu coś tam spiepszy jest skazana na porażkę. Już nie chcę poruszać tematów trudniejszych jak choćby moc bierna

Widzę już w sprzedaży takie mini-elektrownie zasilane z paneli. Każdy może sobie zafundować i ładować z tego auto czy zasilać cokolwiek innego w czasie słonecznym. Konstrukcja, panele, falownik i gniazdko. To jest niegłupie. Działa niezależnie od sieci

Jest takie powiedzenie: I tak to jest, a nie wiemy jak będzie. Póki co to wszystko hula. Zatrybiła pompa ciepła z fotowoltaiką i opłaty są dużo mniejsze jak koszt węgla. Tylko że czasami odpalam kominek bo z niego jest ciepełko dużo przyjemniejsze. Węgiel? Kiedyś wrzucenie 10 ton węgla do piwnicy to był pikuś. Obecnie 100 łopat i odzywa się kręgosłup. Są jeszcze płuca i smród. Jestem z tego zadowolony a tym co rachunki się nie zgadzają piszą reklamacje. To się kręci jeszcze bo nie zdążyli zniszczyć wszystkiego. Jeśli zostaną jeszcze przy władzy 2 lata zostaniemy bez prądu albo jedna kWh będzie kosztowała 3 złote. Na razie jak widzę to jest 1,23 zł co jest podwyżką ponad 100%

Jeśli chce się odchodzić przykładowo od węgla to trzeba mieć do czego. Pytam się retorycznie. Do czego, do jakiego źródła prądu ta banda oszołomów nas prowadzi? Czyż nie jest to książkowy sabotaż?

Dziwię się że nie powstała jeszcze jakaś wyspa bądź jakieś państwo gdzie ta banda głupców mogłaby wprowadzać te swoje chore teorie. Prąd ze słońca, wyżywienie vege, auta tylko elektryczne, flagi tęczowe, sodomia. Gdzie te anorektyczki wychowane na marchewce i tofu rodzą dzieci i pracują w polu na tym wikcie i se produkują te ekologiczne auta

Urojona zeroemisyjność. CO2 jest emitowany głównie przez procesy naturalne. Polska produkuje go w sumie 0,03%(!). Na podstawie chorej religii o wpływie owego 0,03% na zmiany klimatyczne rujnuje się polski przemysł, polską energetykę skazując nas na biedę

Nie można wylewać dziecka z kąpielą. Walkę ze smogiem trzeba popierać. Bywały dni że bracie nie dało się wyjść z chałupy. To idzie w dobrym kierunku. Lud przechodzi na gaz, pompy ciepła. To nie jest zły kierunek, ale wara od elektrowni węglowych i kopalń bo to na razie nie ma alternatywy

Gaz z Norwegii i z USA. Węgiel z Kolumbii. Czołgi wraz z amunicją z Korei. Auta i wszelakie gadżety z Chin. Ropa z Arabii Saudyjskiej. Atom z USA i Korei. Samoloty i uzbrojenie z Ameryki. Jak się tego słucha to powstaje brutalne pytanie. Co my tu k..a jeszcze produkujemy? Czego ta banda jeszcze nie zarżnęła? Jeśli coś takiego nawet się uchowało to natychmiast niszczą jak choćby Orlen. Za co będziemy to wszystko kupować?

Obecnie jest w powietrzu 0,04% CO2 i jest to jedna z najniższych wartości w historii. Gdyby to jeszcze spadło to ustanie proces fotosyntezy. Więc o czym ci obłąkani ludzie pitolą? Polityka klimatyczna a ochrona środowiska to dwie różne sprawy

Reasumując stwierdzam że mamy do czynienia z sabotażem w wersji turbo. Nie ma nigdzie na świecie przywódcy który by działał tak ostentacyjnie na szkodę swojego kraju. Nie ma też na świecie takiego sojuszu który by działał na szkodę swoich członków jak ta brukselska klika. Amen

Coś do czego się wraca i jest wydarzeniem epokowym. Czasami się spotka dwoje ludzi i stworzy coś co wykracza poza standardy wytyczone przez ziemskie pospolite bytowanie. Coś co jest definicją muzyki a talenty wydają się być nierealne, nieziemskie. Ladies and Gentelmens: Beth Hart i Joe Bonamassa. Emocje sączą się z jej serca a jego gitara przemawia do duszy. Sprawia że do tego się wraca

By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *