Rzeczywiście szanse na zawarcie pokoju na Ukrainie są niewielkie. Ale są. Wszyscy czekają co zrobi tata Trump który jest nieobliczalny. Można się jedynie domyślać i pewne jaskółki są

Ruskie nie będą negocjować dopóki Ukraińcy nie wycofają się z obwodu Kurskiego. Należy uznać że ten atak to był błąd polityczny. Zamiast skupić swoje najlepsze oddziały na obronie wiosek i miast na wschodzie albo uruchomić front w kierunku Zaporoża i Mariupola to w stylu watażki wojennego zaatakowali Kursk którego i tak nie utrzymają

Warunki wstępne Rosjan są takie: Zakaz wstępu do NATO, przejęcie ziem na wschód od obecnej linii demarkacyjnej i uznanie języka rosyjskiego za drugi język państwowy. Zełenski pod presją Trumpa jest w stanie to zaakceptować co już oświadczył tylko że apetyt rośnie w miarę jedzenia. Ruskim idzie dobrze na froncie i chcą odzyskać jak najwięcej ziem. Czas działa na ich korzyść. Jeśli front nie zostanie przełamany prawdopodobnie nie przystąpią do żadnych negocjacji

Co zrobi tata? Sądzę że postawi Putina przed dylematem: Albo przystępuje z Zełenskim do negocjacji na powyższych warunkach albo da Ukraińcom tyle broni że front zostanie przełamany

Amerykanie chcą tą wojnę “przekazać” Europie. Już jest rozważany projekt udziału wojsk europejskich na ukraińskim froncie. Podobno Macron był w Warszawie to negocjować ale został odesłany z kwitkiem

Czego chce Putin? Charkowa. Sum i Zaporoża. Wbrew opiniom o sukcesach na froncie tych miast nie udało mu się zdobyć. Tylko że nawet jak je zdobędzie to pewnie pójdzie po Kijów

Zełenski jest uważany przez Trumpa za genialnego handlowca który z USA wyjeżdża za każdym razem z kilkoma miliardami dolarów. Obawiam się że to się skończy. Trump myśli prosto. Wpakowali w Ukrainę kilkadziesiąt miliardów i co z tego mają? Owszem, poligon dla swoich Himarsów i innych cacek, ale te cele już osiągnęli. Tą wojnę trzeba zakończyć. Koniec kropka

Trzeba się też cofnąć w czasie i realistycznie zapytać o przyczyny tej wojny. Czemu wstrzymali dostawy wody na Krym? Kto tam mieszka i co te tereny mają wspólnego z Ukrainą prócz tego że tak ktoś zaznaczył na mapie? Rosjanie żyją w rzeczywistości pojałtańskiej i są święcie przekonani że to jest ich. Czy jest realne odzyskanie tych ziem i pogonienie ich za Ural? Czy w razie zagrożenia nie użyją broni jądrowej?

-Warunki pokoju ustali Trump z Putinem i mniej więcej wiadomo jakie one będą. Zełenski dostanie je na biurko i albo podpisze i będzie spokój albo nie podpisze i będzie musiał walczyć za swoje hrywny. Czas tego współczesnego Archimedesa się kończy. Dajcie mi punkt podparcia a poruszę ziemię. Dajcie mi broń z całego świata a pokonam kacapów

Ukraina w NATO i UE to przecież sen wariata jest. Kraj skorumpowany do szpiku kości o nieokreślonych granicach w stanie wojny. Czy jest się do czego pchać? My najchętniej byśmy wyszli z tego kołchozu a oni widzą tam El-Dorado. Nie ma szans. Zełenski zadarł z Orbanem i Fico i jest skończony. Od Trumpa już nie dostanie zapewne nic a Niemcy też mają go dość. Co z Wołyniem? Sorry. To nie jest nasza wojna i niech nikt nie pitoli. To jest wojna gdzie Rusek tłucze się z Ruskiem i do tego zostali wciągnięci nasi rodacy zza Buga którzy skrzętnie ukrywają swoje pochodzenie w obawie przed represjami. A my walczymy z reżimem który zamienia Polskę w ruinę i też nikt nam nie pomaga. Może prócz bratanków. Amen

Jeszcze jeden kultowy popis Zandera przypominam

By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *