Kilka dni temu Tusk ogłosił że powstanie farma wiatraków na morzu 40 km od brzegu za 30 miliardów o mocy 1,5GW. Słychać było fanfary trąbiące sukces

Żeby oni ogłosili choć jeden sukces że coś zrobili a nie zaczynają robić. Tak samo jak rozliczają poprzedników kiedy to przez ponad rok nie spłodzili choćby jednego aktu oskarżenia. Identycznie pitolą o inwestycjach kiedy to nikt nawet łopaty nie wbił w ziemię nie mówiąc o zakotwiczeniu czegokolwiek na Bałtyku

Prąd z węgla brunatnego to koszt kWh 26 groszy. Z węgla kamiennego to 40 groszy a z wiatraków na morzu 1,03 zł. Przy czym przy takim zestawieniu robi się karkołomne i zgubne założenie że można zastąpić prąd z elektrowni konwencjonalnej czy atomowej zasilaniem z wiatraków. Owszem, można, ale tylko jak wieje wiatr. Trzeba by było zrobić eksperyment. Zesłać na jakąś wyspę tych wszystkich fanów wiatraków i niech se tam pożyją choćby rok mając jedynie prąd z wiatraków

-Uruchamiam wyobraźnię i próbuję postawić wiatrak 300 m wysokości 40 km od lądu gdzie głębokość wody wynosi 40 m. Trzeba tam zrobić jakiś fundament pod tą kolubrynę żeby ją wiatr nie przewrócił ani nie zmiotło 12 w skali Beauforta. I żeby to postało choćby kilka lat. Jest tam prawdopodobnie grząski teren. I żeby tego nie wyżarła sól morska. Po to żeby mieć śmieciowe i chwilowe dostawy energii w sieci która musi mieć stabilne całodobowe zasilanie?

Nadawanie priorytetu zasilaniu śmieciowemu prowadzi do katastrofy. Nawet jeśli tam wiatr wieje 300 dni w roku o sile od 4 do 25m/s. Słaby wiatr nie obróci skrzydła a za mocny je zniszczy i się wyłącza. Elektrownie konwencjonalne i tak muszą mieć rezerwy aby zapewnić krajowi te 30 GW mocy a ich elastyczność jest znikoma. One nie potrafią reagować na chwilowe wzrosty i spadki zasilania z wiatraków. Musi to hulać niezależnie od tego czy wieje wiatr

Na takie inwestycje może sobie pozwolić jedynie państwo kolonialne gdzie nikt się nie przejmuje stabilnym zasilaniem dla niewolników. Prąd jedynie jak zawieje wiatr? A co obchodzi pana że cham nie będzie miał prądu bo wiatr nie wieje? Niech se kupi rower z porządnym dynamem i kręci

Jak już pisałem wedle moich obserwacji jest to robione po to aby ratować niemiecki przemysł wiatrakowy. Likwidacja węgla i elektrowni konwencjonalnych idzie pełną parą a elektrownie atomowe to bajki z mchu i paproci. Sorry. Kogo se wybrali tak mają. Ja tam swoich dni dożyję

Wszystko to dzieje się na kłamliwej bazie jakoby lud produkował nadmierne ilości CO2 którego akurat jest w atmosferze niedobór i jest to kosztem fotosyntezy. CO2 + woda + słońce to tlen. Tylko że lewak to jest pewien stan umysłu. Można mu wcisnąć każdy kit. Dopiero jak mu zabraknie prądu bo wiater nie wieje albo mu przyjdzie rachunek za prąd bo nie ma go skąd wziąć to wtedy robi woltę

Uśmiechnięta Polska będzie liderem europejskiego optymizmu i wzrostu. Mając prąd za złotówkę za kilowat i to tylko wtedy jak wiatr wieje. Kulczykowa postawi 107 turbin 40 km od brzegu. PGE daje 15 miliardów. 6 daje KPO. Skąd wziąć brakujące 9 miliardów? Zapewne kredyt. Chinole i Jankesi już się nie podniosą. Lider jest tylko jeden

Jestem pewien że przyjdzie kiedyś taki dzień że na tron wsiądzie jakiś gość który ma pojęcie o energetyce i będzie chciał zapewnić ludowi stabilne zasilanie jak choćby jest obecnie. A do tego potrzebne są stosowne źródła i powie mniej więcej coś takiego: Panie i panowie. Sieć energetyczna jest dostępna wyłącznie dla tych co proponują stabilne całodobowe zasilanie. Reszta wyp..lać. Zróbcie se swoje sieci gdzie będziecie czekać aż wiatr zawieje albo zaświeci słońce

Reasumując te wszystkie wiatraki i panele są dobre, ale dla prywatnych właścicieli. Poważne państwo się takimi chimerycznymi zasilaniami nie zajmuje. Aby mogli sobie załadować auto w czasie nasłonecznienia czy wiatru. To jest jedynie dopust boży. Deser do dania głównego nie stanowiący pełnowartościowego pożywienia. Już nie wspominam o mocy biernej aby nie zamulić tematu, ale i tak widać że to idzie w kierunku katastrofy energetycznej. Polską rządzą ludzie chorzy, nieobliczalni, pazerni. Ludzie realizujący swoje jak i niemieckie interesy. Niemcy rozkręcili biznes wiatrakowy i się zorientowali że to pułapka i je burzą jeśli stoją na złożach węgla. Tyle

Piękny słoneczny dzionek nastał. Na termometrze 20 stopni w słońcu. Idzie wiosna. Widać już krótkie spódnice i przewiewne sukienki. Wieje optymizmem. Wróciła moja witryna i jest pięknie. Blues jeszcze na koniec z Holandii do którego się wraca z rozkoszą

By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *