Jakoś nie wierzę w ten przylot Trumpa w kwietniu. Nie wierzę że przyleci do kraju którego premier oskarżał go o kontakty z ruską agenturą i imitował jego zastrzelenie. Że będzie firmował swoją twarzą jednego z przywódców europejskiego lewactwa i ten najgorszy rząd w dziejach Najjaśniejszej. Może i dobrze byłoby aby przyleciał niczym JPII i zaapelował o odnowę tej ziemi ale wydaje mi się to mało realne
Donald Trump zaczyna swoje rządy w sposób kontrowersyjny. Podejrzewam że z tej chmury będzie mały deszcz ale w tej intencji nie dam sobie ociąć czegokolwiek. Nawet paznokcia. Niby wprowadza drakońskie cła na Meksyk i Kanadę po czym to odracza. Zapewne się zorientował że mogłyby przynieść więcej szkód niż pożytku bo bojkot np. Bourbona w Kanadzie i innych smakołyków byłby bardzo dotkliwy. Deportacje? Nie jest to sprawa prosta, ale Salwador ma gigantyczne więzienie i przyjmuje za opłatą. Przejęcie Strefy Gazy, przesiedlenia i zrównanie jej z ziemią to jakiś bulshit którego nawet nie warto komentować. Ameryka ma problem bo traci pozycję żandarma świata. Taki BRICS czyli Brazylia, Rosja, Chiny, RPA, Indie, Iran, Egipt, Etiopia, ZEA plus 9 innych krajów jeśli się zintegruje to krajobraz zmieni się diametralnie. Jakby nie patrzeć nie podskoczą
Sprawa Ukrainy też nie wygląda dobrze. Trump zażądał złóż litu, uranu i innych metali ziem rzadkich a także mówi coś o aneksji Grenlandii. “Grenlandia jest nasza podobnie jak niektóre tereny na Ukrainie ale tylko te bogate w złoża”. Oczywiście można dyskutować o inwestycjach Amerykanów tu i tam, ale nie o przejmowaniu ziem przez nich wedle swojego widzimisię. Póki co nie zrobił w sprawie pokoju na Ukrainie nic ale są na to pewne szanse. Polityka bliskowschodnia też budzi konsternację tylko że za wcześnie na wyciąganie wniosków
Nie jestem wrogiem Trumpa rzecz jasna wręcz przeciwnie. Natomiast Roger Waters to już zaciekły jego wróg. Ostatnio na swoim profilu na “X” przypomniał “Pigs”. Fragment koncertu w Mexico z 2016. 300 tysięcy ludzi z przodu. Robi wrażenie. Już nie mam czasu na analizę tekstu ale wydaje mi się to za ostre w stosunku do Trumpa. Popiszę o tej genialnej płycie Floydów już wkrótce bo to jest szok zarówno od strony muzycznej jak i tekstowej