Gdyby sprawa nie była śmiertelnie poważna to można by ją uznać za zabawną. Otóż w Arabii Saudyjskiej spotkały się delegacje USA i Ukrainy negocjować zawieszenie broni czy pokój z Rosją. Odtrąbili sukces. Przez świat przeleciało westchnie ulgi i uznano sprawę za zakończoną. Postawiono Ruskich pod ścianą i jak nie podpiszą porozumienia to będą mieli przechlapane. A Wielki Troll z kolei poleciał do Turcji i też ogłosił wielki sukces tylko że nie wiadomo o co biega. Problem mają ci co go traktują poważnie. Reszta wie że jest to problem medyczny. Nie jest dobrze

Jest mało prawdopodobne a raczej niemożliwe żeby Ruskie ugięły się pod takim szantażem. Trump tutaj przelicytował. Wątpliwe jest czy Rosjanie podejmą rozmowy w takich warunkach

Rosjanie jak widać nie podejmą rozmów przed odzyskaniem obwodu kurskiego. To widać gołym okiem

Putin nie będzie też rozmawiał na temat Krymu i Donbasu a Zełenski nie chce tych terenów odpuścić. Więc wniosek jest prosty. Nie ma cienia szans na trwałe porozumienie pokojowe. Jest szansa jedynie na taktyczną przerwę w działaniach zbrojnych

Trumpowi się wydaje że ma solidne karty w ręku. Sankcje, dozbrojenie Ukrainy, presja międzynarodowa. Otóż może się przeliczyć. Skoro przez trzy lata takie sprawy nie robiły na nich wrażenia to tym bardziej obecnie ich nie wystraszą

Ruski front posuwa się na zachód pomalutku ale się posuwa. Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Już słychać rozgrzanych komentatorów z tamtej strony że chcą Charków, Chersoń i Odessę. Jest to wyzwanie dla Ukrainy, Trumpa i Europy. Na temat tych miast ze względów oczywistych nikt rozmawiać nie będzie

Może być mowa o 30-dniowym rozejmie i niczym więcej. Na dodatek nikt z Rosjanami nie rozmawia. Wygląda to na spektakularną porażkę Trumpa który nie zakończy tej wojny w dzień ani w rok. Ruska szantażem się wziąć nie da. Albo z nim gadasz na warunkach partnerskich albo idziesz na wojnę

Rosja nie zaakceptuje obecności wojsk pokojowych z krajów NATO. Kończy to tą śmieszną dyskusję na temat naszych czy innych wojsk z Europy na Ukrainie. Ich obecność zostanie potraktowana jako rozpoczęcie III wojny światowej. Posłanie tam polskiego żołnierza oznacza przystąpienie Polski do wojny

Rosjanie kombinują przebiegle. Nie zakończą wojny przed 2026 ponieważ ona powoduje napięcia pomiędzy Trumpem a innym państwami co jest w ich interesie. A obecnego reżimu w Kijowie zmienić się nie da od wewnątrz kraju. Bombardowanie Moskwy powoduje radykalizację nastrojów

Temat rozmów pokojowych kończy moim zdaniem oświadczenie dowódcy ukraińskich wojsk o kontynuowaniu walk w obwodzie kurskim. A więc reasumując nadzieja umiera ostatnia ale też jest matką głupich. Realizm głupcze. Polska? Nic się nie dzieje i dziać nie powinno. Poza tym że mamy rząd który trudno nazwać polskim i że działa w polskim interesie. Nikt ich już nie traktuje poważnie ani w kraju prócz garstki silnych w kupie ani za granicą. Pan prezydent Duda też już nie wytrzymuje nerwowo ale jemu się nie dziwię. Mało kto by sobie radził przy tak ekstremalnych wyzwaniach. Już lepiej jakby pojechał na narty i zakończył sezon niż rozpętywał III wojnę niczym klasyk Franek Dolas

Boski Snowy White. Przypominam jednak dla porządku że jedynym obiektem westchnień jestem tutaj ja. Ostatnio ujrzałem u Rymanowskiego Czarzastego i przypomniał mi się święty Paweł:

I ujrzał Pan szefową w gigantyczne kropeczki i był zadowolony. Potem spojrzał na Włodka usiadł i zapłakał. Po czym otarł łzy i wywalił telewizor przez okno

By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *