Jeszcze wczoraj wydawało się że Ukraińcy będą się bronić w zajętym obwodzie kurskim a dzisiaj czytam że już się wycofali a Rosjanie atakują obwód sumski. Na różnych łazikach, quadach, przerabianych Ładach, Moskwiczach szarżują jak podczas I wojny światowej. Obserwuję też zachowanie naszych włodarzy. Mówią coś o szkoleniach i już na koniec roku będzie opracowany plan. To wszystko wydaje mi się żałosne. Trzeba zrobić jedną rzecz. Każdego obywatela wyposażyć w jakiegoś podręcznego Colta i setkę nabojów. Co z tego że przyjadą wozem piechoty? W końcu wyjdą i się jeden z drugim obroni. Może to być choćby stary, poczciwy P-64 którym posługiwałem się w wojsku jako tak zwany “bażant”. Fajny taki z magazynkiem 6-nabojowym prosty w obsłudze. Gdyby jeden z drugim miał coś takiego czułby się bezpieczniejszy. Także te nasze słoneczka z takim wyposażeniem mogłyby chodzić po ulicach znacznie swobodniej. Takie wyposażenie byłoby też na drogach solidnym atrybutem w razie napaści różnych drogowych świrów. Takie cacko wreszcie może spełnić tą ostatnią przysługę. Jeśli dowiesz się że to już koniec to można przyspieszyć te swoje udręki
Kilka uwag odnośnie ostatnich wydarzeń
Targowica zarzuca pisiorom zdradę bo nie chcą oddać wszystkich decyzji w sprawie obronności Brukseli. Już samo w sobie jest to absurdem ale też ordynarną manipulacją. “Głosujemy nad wszystkim i powiemy że ci co byli przeciw są przeciwko tarczy wschód”. Zwróć uwagę jeden z drugim że każde niemal słowo wydobywające się z ich ust to jest insynuacja, kłamstwo, albo ordynarna manipulacja
Rokowania pokojowe owszem, trwają ale pomiędzy USA a Ukrainą. Rosjan nie ma przy żadnym stole negocjacyjnym. Jakieś tam rozmowy z Amerykanami jedynie i rżnięcie głupa. Jankesi w roli petentów przylatują do Moskwy. To osłabia pozycję Trumpa bo on bardzo chce pokoju a Ruskie stawiają warunki. Czego oni chcą? Ano właśnie osłabić pozycję USA przy stole negocjacyjnym, odsunąć Zełenskiego bo z nim gadać nie chcą i nie będą, do roku 2026 nie interesuje ich rozwiązanie konfliktu bo on wyśmienicie rozbija NATO. Utworzenie nowej strefy buforowej bez europejskich wojsk. Wezmą se tyle ziemi ile im pasuje, ogłoszą przejęcie i “suwerenność” zajętych ziem, zakażą wejścia Ukrainy do NATO i na tych warunkach przystąpią do rozmów pokojowych
Jako “Trumpista” stwierdzam na koniec że owszem, można ogłosić że on tą sprawę przegrywa bo nie zakończy tej wojny w najbliższym czasie. Ale oznacza to że nie dokonał rzeczy niemożliwej. Przynajmniej próbował i ma dobre, szczere intencje. W odróżnieniu od tych lewackich przygłupów którzy nic nie rozumieją. Nie wiedzą nawet jakie są przyczyny tej wojny i ich potencjał negocjacyjny jest zerowy. Co trzeba robić? Zarys porozumienia pokojowego jest na stole. Gra toczy się jedynie o kształt linii demarkacyjnej i głównie o Zaporoże i tamtejszą elektrownię atomową. Uważam że Ukraińcy zrobili błąd atakując obwód kurski i skupiają się na atakach na terenie Rosji. Wszystkie swoje siły powinni skupić na obronie Pokrowska, Zaporoża i próbować odzyskiwać te ziemie. Atakując ruskie miasta i infrastrukturę zaczynają być postrzegani jako terroryści tacy sami jak Rosjanie. Wszak to wszystko są Rusini o podobnej bestialskiej naturze
Coś co rzuca na kolana na koniec jak to zwykle bywa. On czyli Kitaro. Japoński uduchowiony muzyk który nie czyta ani nie pisze nut. Okazuje się że można. Ona czyli skrzypaczka Linda i ta wisienka na torcie. Angus Clark. Rozgrzany dopiero w 9 minucie pokazuje klasę. Dowodzi że gitara to nie tylko dodatek do kalesonów służący do zrywania panienek i rzucania ich jak zużyty mebel