Tydzień rozpoczyna się od ciekawych wieści które warto odnotować. Zwłaszcza te dobre bo posłańców złych wieści nikt nie lubi
–GW informuje że TVN pójdzie w ręce kumpla Daniela Obajtka Sołowiowa. Jest to dobra wiadomość bo szczujnia wróci w polskie ręce i odmieni swoje oblicze. Tylko że sprzedają to już trzeci rok i jedynie ploty krążą. Czas więc chłodzić w zamrażarce porządny trunek na tą okoliczność?
–Potwierdzono oficjalnie że UE finansowała kampanie przeciwko przeciwnikom politycznym. Pozostaje podliczyć ile wyłożyli na obalenie pisiorów i zainstalowanie tutaj tego swojego namiestnika
–Obecny premier Francji został uniewinniony z dokładnie tych samych zarzutów które postawiono Marine Le Pen. Czy kogoś to dziwi? Nie zauważyłem
–Na płocie Owsiaka pojawił się wredny napis “Sepsa”. Karma to jednak wredna sucz. Wraca. A jeszcze wredniejsi ludzie pytają skąd wziął kasę na tą willę. Czy aby nie z puszek?
–Muskowi wyparowało z giełdy 31 miliardów, Bezosowi 23,5 a Zuckerbergowi 27. Nie słychać jakichś żali czy protestów z ich strony. Za to lud amerykański wyszedł na ulice. Pół miliona ludzi na ulicach opłakuje straty tych trzech narodowych bohaterów
–Kaczyński podobno wyzywał Giertycha w Sejmie od kanalii i śmierdzieli. Trzeba przyznać że “Jarek” należy do ludzi wyjątkowo kulturalnych. Znalazł słowa znajdujące się w języku ludzi kulturalnych do określenia tego jegomościa. Ja takich słów nie znajduję więc na temat Giertycha się nie wypowiadam. Sadysta i łobuz? To brzmi jak komplement dla niego
-Polka nadaje z Dubaju i mówi że tam można chodzić nawet nocą po ulicach i kręcić tyłkiem. Nikt nie zaczepia. Zastanawiam się czy to dobrze czy źle. Pamiętam kiedyś moja ciocia była bardzo niezadowolona jak wracała z takich “spacerów” kiedy to nikt jej nie zaczepił
Laurka dla Beaty Kozidrak wydaje mi się słuszna. Ma czterooktawową skalę głosu i przede wszystkim kultowe hiciory które pisali członkowie Bajmu. Tylko trzeba oddzielić grubą kreską czasy Bajmu od czasów współczesnych kiedy to jej muza nie przedstawia większej wartości. Byłem parę lat temu na jej koncercie w Tauron Arenie. Wyszła na scenę spóźniona godzinę, strzeliła focha i zaczęła opowiadać o sprawach prywatnych. Ale zaśpiewała kilka hiciorów Bajmu i byłem usatysfakcjonowany. Czasami mam też wrażenie jakby nie miała w domu lustra. Zachowuje się infantylnie. Jednak pozostawiam Bajm w dobrej pamięci. To jest ok. 10 przepięknych rockowych ballad które po nich zostały. Królowa jest (raczej była) tylko jedna. Nawet Kora jej ustępowała jeśli chodzi o wokal. Upominam się jednak o twórców tych hiciorów i ich solówki bez których by nie istniały. Mianowicie Marka Jackowskiego, Jarosława Kozidraka, Andrzeja Pietrasa