Proza życia, sprawy przyziemne i roboty wiosenne oderwały mnie skutecznie od kompa. Nic to, Odniosę się do ostatniego sondażu OGP
Trzaskowski 35,53%
Nawrocki 29,56%
Mentzen 20,43%
Braun 4,67%
Hołownia 3,44%
–Było to robione jak sądzę przed tymi debatami w Końskich i w TV Republika gdzie Bążur zaliczył ostry zjazd w dół. IPSOS podaje że zjechał na 28% co wydaje się realne. Spoko. Będzie dobrze
–Elektorat Nawrockiego zsumowany z głosami Mentzena to równo 50%. To tak nie działa, ale jeśli doliczymy do tego trochę głosów od sympatyków Brauna, Jakubiaka, Stanowskiego, Zandberga który ostatnio jedzie ostro po reżimowej jaczejce to wniosek może być tylko jeden. Nawrocki powinien to wygrać w cuglach
–Z tyłu głowy jest ciągle myśl do jakiej zbrodni się posuną aby nie dopuścić do wygranej Nawrockiego. Trzeba obserwować co knują. A że knują to widać, słychać i czuć. Notowania Bążura jadą mocno w dół, psychika mu siadła, wygląda tak, jakby jechał na jakichś prochach. Syndrom Kidawy? Skoro ona mogła zjechać prawie do zera to może być różnie. Po prostu poczuli kogoś mocniejszego i będą stosować nieuczciwe i parszywe metody walki bo uczciwymi nie wygrają. Nas konserwy jest dużo więcej a tęczowa flaga raczej nie jest już trendy a wyrzekanie się swoich poglądów i tożsamości wygląda żałośnie. Bezstronny obserwator pyta: Kim on do cholery jest?
–Nawrocki gryzie trawę i są efekty. Tendencja jest wyraźnie wzrostowa. Nie ma większych wpadek i jest mocny. Zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym. Te lewackie kurduple zwyczajnie zaczynają się go bać. Opatrzność zesłała na Polskę to nieszczęście i już widać gołym okiem że przymierza się żeby je stąd zabrać. To jest ten moment przełomowy. Powinno iść już z górki
–Co chwilę wychodzi jakiś gamoń z rządowej koalicji i składa donos na samego siebie. Hołownia mówi że banki śpią na kasie. Oni po półtora roku rządów informują obywatela że pod ich rządami banki się bogacą a propaganda murem za nimi. Nawet jeśli jakiś bolszewik wstrzyknął truciznę dziecku w łonie matki prosto w serce to oni ścigają tego co to ujawnił i bębnią o zbrodniarzu Mejzie u którego wykryli nieścisłości w oświadczeniu majątkowym
Przekorny los posłał mnie co bielskiej Cavatiny na koncert Requiem Mozarta. Imponująca szklana kopuła w centrum miasta. Problem z zaparkowaniem, ale można ogarnąć. Sala koncertowa też elegancka, świetna akustyka. Ok. 30-osobowa orkiestra i 60-osobowy chór. Jakoś Mozart nie robił na mnie nigdy wrażenia ale to jest inaczej jeśli słucha się z płyty czy YouTube niż na żywo. Kiedy to masz na wyciągnięcie ręki dyrygenta i stu muzyków. Owacje na stojąco i pełna kultura. Podobało mi się. Tak przy Wielkim Piątku to największe dzieło sakralne Mozarta