,Sprawa narodowych kopaczy i ich trenera w dalszym ciągu grzeje. Nie tyle ich szanse na awans na jakieś tam nie bardzo wiadomo jakie mistrzostwa i gdzie tylko personalia. Przy sobocie po robocie mawiają więc się na luzie pochylę
–Większym dylematem wydaje się być to, czy Lewy ma grać jeszcze w kadrze niż nazwisko selekcjonera. Moim zdaniem powinni zrobić mu pożegnalną fetę i podziękować temu największemu kopaczowi w historii polskiej piłki. Wszyscy są jakby przyćmieni jego majestatem i na ogół stają po jego stronie w tej potyczce z Probierzem. Po jego rezygnacji jednak głosy są podzielone. Zapanowała powszechna opinia “wszyscy won” której też jestem wyznawcą tylko że to są mrzonki. PZPN jest nie do ruszenia i zostają, a Lewy prawdopodobnie odejdzie jak już pisałem ze względów biologicznych i jest niekompatybilny. Nie wykazuje zaangażowania niezbędnego u kopacza z orzełkiem na piersi. Kadra dla niego to kwiatek do kożucha, nie ma sił i czasu się w to bawić. To trzeba tak po ludzku zrozumieć bo w tej Barcy haruje żeby się tam utrzymać. To jest czas szukania jakiejś godziwej emerytury u Arabów a nie gryźć trawę z młodzikami w kadrze za miskę ryżu
–A więc PZPN powinien się dogadać z Lewym na temat warunków zakończenia kariery w reprezentacji a nowy trener nie powinien już wisieć u jego klamki ani na telefonie żeby ten łaskawie odebrał. To jest stawianie sprawy na głowie
–Kto nowym trenerem? Tu jest potrzebny cud żeby z tych przeciętnych kopaczy stworzyć drużynę. Znam dwóch cudotwórców: Otto Rehhagel który w 2004 roku zebrał w Grecji podwórkowych kopaczy, awansował z nimi na Euro i zdobył mistrzostwo kontynentu. Do dziś uważają go tam za króla. Drugim jest Papszun który pojechał do Częstochowy, wziął chłopaków z podwórka, zdobył z nimi mistrzostwo Polski i wszystko co było do zdobycia. Nie widzę lepszego jak on
–Nie wydaje mi się aby mecz z Finlandią był jakimś blamażem. Przegrali 2:1 na wyjeździe na skutek zabawy z piłką Skorupskiego i kilku kiksom innych nieudaczników. Nie ma już słabych drużyn w Europie. Mieli kilka dobrych minut na początku i co ważne na końcu. Z tej mąki nie tylko może ale musi być chleb
–Najwięcej ma do powiedzenia Zibi Boniek. Stanął ostro po stronie Lewego i to jest błąd z punktu widzenia zarządzania zespołem. Fan Bążura i targowicy stracił resztki szacunku po tym jak z psem sarkastycznie udzielił “gratulacji” Nawrockiemu. Tym samym wyraził pogardę dla wyboru Polaków. Czemu? Piszą tak: Zbigniew Boniek został oskarżony o to, że w okresie od listopada 2014 r. do sierpnia 2021 roku – gdy był prezesem PZPN – nadużywał przysługujących mu uprawnień w zakresie negocjowania umów i niedopełniania obowiązków. Miał tym wyrządzić PZPN szkodę majątkową “wielkich rozmiarów“. Solidarność złotowłosych? W roli mentora i demiurga wygląda słabiutko
Kończąc stwierdzam: Papszun na trenera choć nie wykluczam innego bo nie jestem na tyle zorientowany. Kulesza robi wszystko co on chce a reszta won. A tak w ogóle to nie przeżywać tego. To tylko sport i zabawa. Nie angażować naszych dziewczyn bo one to potem przeżywają. Mamy drużynę której notowania i tak są zawyżone. I zakończyć erę Lewego, Bońka i tych wszystkich celebrytów którym się w dupach poprzewracało