Nadszedł czas żeby coś postukać na klawiaturze. Tylko o czym? Wojna na Bliskim Wschodzie. Katastrofa w Opolu czyli festiwal. Taśmy Giertycha. Na The Sun opisują jak mężatka z trójką dzieci poleciała sama do Kenii i przyleciała z wojownikiem masajskim. A ten skakał po ogrodzie wykonując tradycyjny taniec masajski przygotowując się do bitwy. Dzieciaki to uwielbiały. I tak sobie myślę że taki wyjazd byłby doskonałym sposobem na odstresowanie się tych naszych słoneczek. Popiszę jednak o taśmach
–Do podsłuchów podchodzę nieufnie. Nieładnie jest kogoś podsłuchiwać. Kojarzy mi się to z gościem przykładającym szklankę do ściany żeby usłyszeć co sąsiad wyprawia w alkowie albo jak tłucze żonę. No właśnie. Jeśli mamy do czynienia z podejrzeniem zdrady albo przemocy to trzeba reagować. Zawsze jest jakieś ale. Nie podsłuchiwać ale trzeba stosować prewencję żeby zapobiec jakiemuś nieszczęściu
–Kto to wypuścił i po co? Nie mam pojęcia. Na pewno uderza to mocno w cały reżim i tych dwóch głównych Downpressor manów którzy tam się przyznają do różnych matactw i ujawniają swoją pogardę dla ludzi nie popierających ich ugrupowania. Przekazywanie podpisów na listach to przecież granda jest i przestępstwo. A więc mamy podejrzenie przestępstwa i podsłuch spełnia tutaj rolę demaskatorską
-Reżim się wali ale jak wiadomo mamy wakacje i zapewne rozejdzie się to po kościach. Padł system, groźna frustracja. Nie wiem co tam jeszcze ujawnią, ale dobrze że ujawniają te wszystkie matactwa. Tylko czy coś z tego wyniknie prócz kolejnego świadectwa ich nihilizmu, hipokryzji i łajdactwa tego towarzystwa?
–Zwą “zjebami” tych co mieszkają w rejonach głosujących na PiS. Czy kogoś to dziwi? Wątpię. Tylko że po raz pierwszy mówią o tym wprost
Koniec końców nie chciałbym żeby wyszły na przykład moje wynurzenia przy wódce. Takich rzeczy się nie nagrywa tylko że jest wyjątek jeśli taka taśma może stanowić dowód przestępstwa. Wtedy to się broni. Amen
Jest zajawka koncertu Watersa w Pradze