Pewne obrazki stanęły mi w pamięci w powodzi nomen omen wydarzeń
- Rzeka Wisła bez wody. 13 cm czyli po kostki. Wyspy z błota otoczone płytkimi rozlewiskami. Zatroskani redaktorzy ostrzegający żeby po tym nie chodzić bo błoto lubi wciągnąć
- Na drugi dzień władza z premierem i wicepremierami w roboczych ferszalunkach z poważnymi minami w sztabie kryzysowym. Idzie powódź czyli armageddonna te wyschnięte rzeki. Organizują wojsko, straż, policję i wszelakie inne służby. Będzie się działo że aż strach
- Pokazują mapy. Okazuje się że siedzę i piszę głupoty na obszarze zaznaczonym na czerwono. Czyli trza się pakować. Albo przynajmniej zabezpieczyć żeby woda nie zalała czy nie zabrała. Auto na górkę, może jakiś ponton napompować dla tych co nie umieją pływać. Deszcze nawalne. Zerkam na godzinową prognozę i widzę że o 21 ma spaść… 20 mm. Chyba niewiele. Raz liczą w litrach na m2 a czasem w mm. Czekam więc na balkonie żeby było bezpieczniej. Walnąłem porządnego drinka bo na trzeźwo się nie da. Przyszedł kapuśniaczek, trochę deszczu żeby nie trza było podlewać pomidorów i kwiatków. Walnąłem drugiego, podziękowałem Bogu i poszedłem spać. Chłodno więc komfortowo spałem jak suseł
- Nawałnica pod Bochnią podobno. Dzwonię do przyjaciela: Chłopie ja się nadal modlę o deszcz bo mi ryby w stawie zdychają! Jaka nawałnica? Poj..ło cię? Ja telewizji nie oglądam
- Poszedł komunikat że rzeki suche a zbiorniki retencyjne pełne. Wywalili szefową Wód na zbity pysk. Patrzę na potężny zbiornik w Świnnej Porębie. Tak na oko brakuje 3 m do normalnego stanu. Nic nie przybyło
- Jak szybko się zebrali w tych sztabach tak szybko zwinęli. No ale zamiast o granicy czy kryzysie w koalicji gadało się o deszczu którego nie ma, ale może być dwa dni. Jak w tym dowcipie: Nastąpiło wielkie poruszenie że pobudowano klasztor męski naprzeciw żeńskiego. No ale przecież nic się nie dzieje. Ale może się dziać!. Satrapa zrobił sobie parę ujęć z zatroskaną miną w sztabie gdzie ratuje kraj przed żywiołem
- Prognozy mogą się mylić i będą się mylić bo nie sposób tych zjawisk przewidzieć. Ale zwykle mniej więcej to się zgadza. Tu nic się nie zgadza. To jest fuszerka od początku do końca. Wprowadzanie ludzi w błąd, straszenie armageddonem, psychoza. Wiara w państwo i jego instytucje legła w gruzach. Potencjalna klęska powodzi zostaje wykorzystana do przykrycia problemów władzy. Wprowadza się ludzi w stan zagrożenia bez sensu i w niecnych celach
- Imigranci przywiezieni przez Niemców na terytorium Polski wracają z powrotem przez wyschniętą Nysę czule żegnani przez Bąkiewicza i okolicznych mieszkańców. Nikt nie mówi o tym co jest podstawą całego zamieszania czyli socjal. Na utrzymanie trzeba tutaj zapracować albo się stąd zabierać
- Hołownia przypomniał sobie że jest z założenia trzecią drogą a nie przystawką satrapy i głosuje z pisiorami jeśli uzna to za racjonalne. I w końcu się obudził kiedy to chcieli dokonać jego rękami zamachu stanu i nie klepnąć Nawrockiego na urząd prezydenta. Lepiej późno niż wcale
- Zablokowano mi witrynę na serwerze. Nie wiem czy to cenzura czy kłopoty techniczne. Niech będzie że cenzura. Tysiące odsłon widzę na zablokowanej witrynie. Nie ruszam tego. Niechże targowica coś z tego ma. Zablokowali parcha.
Grzechy ojca ciążą na mojej duszy, ból mojej matki nie pozwala mi odejść. Dobrze wiem, że z nieba może przyjść ogień… Wiem, że ten ogień przyniesie mi ból…Ześlij deszcz… Nasiona wymagają wody zanim wyrosną z ziemi. Robi się coraz trudniej a głód bardziej dotkliwy.
I morza są pełne wody która zatrzymuje się u brzegu. Podobnie jak bogactwa i wspaniałości
Które nigdy nie dotrą do portu. Więc pozwól chmurom wypełnić się gromkimi brawami
I niech piorun będzie żyłami przeplatającymi niebo. Ześlij Panie deszcz!