Zauważyłem że wraz z wojną pojawia się odpowiedzialność zbiorowa. Coś z czym trudno się pogodzić. Coś więc o Ukraińcach głównie z autopsji
–Wojna wybuchła. Dzwoni lokalny kacyk: ty! przyjechała żona jakiegoś generała z Kijowa z dużym psem jak cielę. Masz ranczo, kiosk z czasów “bierzcie sprawy w swoje ręce”. Weź ją na parę dni. Mówię że to ciele obesra mi cały plac i będą z tego same kłopoty. Zadzwoń do księdza proboszcza. On się nad tym pochyli
–W owej dziupli siedział już Ukrainiec kilka lat. Syn Polki i Ukraińca. handlował różnym badziewiem i nawet mu to szło. Złego słowa na niego nie powiem. Siedział praktycznie za darmo, ale nie było z nim kłopotu. Trzeba pamiętać że są to często rodacy zza Buga którzy skrzętnie ukrywają swoje pochodzenie w obawie przed represjami
–Byłem kilka razy we Lwowie, w Kijowie. Pamiętam te niektóre spojrzenia banderowców. I ta myśl: On mnie za chwilę zabije. Czego on k..a ode mnie chce? Poczułem tą nienawiść jaką nas darzą. Jak ten który uniknął rzezi wołyńskiej i trzeba dokończyć dzieła
–Kobiety. One marzą tylko o jednym. Żeby je stamtąd zabrać. Tam jest bieda. Żyją jedynie z korupcji, nierządu, łapówek, kradzieży
–Zauważalne jest to, że oni tam na ogół mówią biegle po polsku. O czym to świadczy? Że to są Polacy którzy znaleźli się poza granicami swojego kraju i są poddawani wynarodowieniu i innym represjom o czym cicho-sza
–Błąd popełniły władze które wykazały i wykazują się nadmierną hojnością. Każdy Ukrainiec mógł i może tu przyjechać i pracować, zarabiać na życie. I tysiące tak robi. Przywileje powodują do nich wrogość. Niepotrzebnie
–Wielu z nich wyraża tutaj swoją wrodzoną banderowską wrogość. Więc skoro im się tu nie podoba to trzeba im pomóc opuścić kraj.
Stosowanie odpowiedzialności zbiorowej wydaje mi się błędem. Stereotypy bywają krzywdzące. To musi być krótka piłka. Jest robota, znajdź sobie lokum i żyj. Jak nie to wyp..laj. Innej opcji nie ma
W tej awanturze o kanon lektur szkolnych chodzi o coś zupełnie innego niż to czy bachory mają czytać “Kajko i Kokosza” czy “Hobbita”. Niechże to ustalą fachowcy do których jest cień zaufania. Tu chodzi o to, że ta zdemoralizowana władza nie ma moralnego prawa do decydowania w sprawie naszych dzieci. To są na ogół ludzie z zarzutami kryminalnymi i z samego dna uśmiechniętej kamaryli. Trzeba też postawić mur pomiędzy tym co jest fikcją i zakłamywaniem historii a historycznymi faktami. Ktoś powinien się przyjrzeć na przykład historycznym zakłamaniom w Trylogii jak i wyczynom jego prawnuka. To się naszym potomkom należy