Tytułowy zwrot przyszedł mi do głowy podczas czytania o tak zwanej koalicji chętnych. Chętnych do czego? Rozumiem że do posłania wojsk na Ukrainę ale po zakończeniu konfliktu. Tylko że jest “mały” problem. Nie ma szans póki co na spełnienie warunku podstawowego czyli porozumienie i zakończenie tej jatki. Więc rozmowy te wydają się być bezprzedmiotowe. Polatali se samolotami, zostawili tony “śladu węglowego”, pojedli, popili i wrócili

-Obecnie i w dającej się przewidzieć przyszłości posyłanie tam wojsk jest de facto przystąpieniem do wojny. Postawienie buta żołnierza NATO na ukraińskiej ziemi oznacza przystąpienie NATO do wojny i trzeba sobie to jasno powiedzieć. Byłoby to też zaprzeczeniem idei Paktu który jest paktem obronnym. Sprawa jest delikatna ponieważ Rosjanie mają wsparcie z Chin i być może całego BRICS. Może to eskalować

-Wydawałoby się że Rosjanie wzięli sobie już prawie wszystko co chcieli i zarysowała się szansa na pokój na bazie obecnej linii demarkacyjnej. Otóż nie. Ktoś zauważył mapę za plecami jakiegoś ruskiego generała (chyba Gierasimowa) gdzie Odessa też jest już na ich terytorium. Mają apetyt na Odessę i okolice o czym notabene wspominał Putin. To ruskie miasto powiedział. Apetyt jak wiadomo rośnie w miarę jedzenia a Rosja kończy się tam, gdzie zaczynają strzelać do agresora. Na wzgórzach Mandżurii się tłukli bo przecież tamtejsi agresorzy strzelali do bohaterskich żołnierzy sowieckich którzy ginęli tam za ojczyznę

W związku z powyższym na agendę wchodzi Odessa. Wydawało się takim naiwnym obserwatorom jak ja że możliwe jest jakieś porozumienie pokojowe na bazie obecnej linii frontu. Otóż nie. Rosjanie idą do przodu i mają w poważaniu pohukiwania Trumpa czy tych z UE. Sytuacja wydaje się beznadziejna. Tak naprawdę nie wiadomo czego Ruskie chcą i być może jest to cała Ukraina. Co zrobi tata?

Jako chłop rozumujący prosto wnioskuję że tu i teraz dyskusje co po zawarciu pokoju są zwykłym zawracaniem głowy by nie powiedzieć tylnej części ciała. Porozumienie nie nastąpi bo Rosjanie nie odpuszczą tego co zdobyli a Ukraińcy nie oddadzą “piędzi ziemi”. Więc powstaje pytanie o czym oni w ogóle deliberują? Zełenski chce ich wszystkich wciągnąć na chama do wojny a jedyne co mogą zrobić to wsparcie duchowe

Muzyka. Przesłuchiwałem dorobek Chrisa Normana. Pośród przeciętnych kawałków znalazłem perełkę. Taki rockowo brzmiący kawałek gdzie już gitarowe intro w stylu Gilmoura z “Shine on…” przyciąga ucho. Wydaje mi się to bajecznie piękne. I ten tekst…

To była dzika kobieta. Była dzieckiem swoich czasów. Znać ją dobrze, to znaczyło ją kochać. Była moją dobrą przyjaciółką. Zakochała się w nieznajomym, ale on ją okrutnie traktował. A miała serce anioła. Pewnej bezksiężycowej nocy śniła. Kiedy on przyszedł do jej łóżka wziął ją ze złością i dzikością i nie wypowiedział ani słowa. Rano czekała. Nóż, który trzymała, był taki chłodny… Miała serce anioła. Ale nie była niczyją i głupią…

By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *