Jak wiadomo burmistrzem New York został inżynier z Afryki. Muzułmanin co jest znakiem naszych czasów. Lewactwo jest w euforii bo “pomarańczowy kretyn” dostał po łapach. Spójrzmy więc na poglądy ich nowego idola. Na temat Ziobry i tego co robi obecny reżim już mi się pisać nie chce. Nosi to znamiona zbrodni i czekam na jakieś ruchy kończące ten ponury spektakl. A więc Zohran Mamdani. Nowa nadzieja białych

Urodził się w Ugandzie a wychowywał w RPA. Obywatelem USA stał się dopiero w 2018. Po Londynie i wielu innych miastach władzę na Zachodzie przejmują Muzułmanie. Gdyby tak funkcję tą objął chrześcijanin to byłby rwetes. A jak muzułmanin to jest euforia. No ale mamy spektakularną porażkę pomarańczowego kretyna

“Zohran Mamdani stanowi zagrożenie dla nowojorskiej społeczności żydowskiej” mówi rabin Elliot Cosgrove. Mam takie wrażenie że jednym z głównych czynników motywujących nowojorczyków do głosowania na niego był sprzeciw wobec ludobójstwa w Strefie Gazy. Nawet dla tamtejszych Żydów jest to niestrawne

Proponuje darmowy dostęp do opieki nad dziećmi, darmową komunikację miejską, zamrożenie cen najmu mieszkań oraz subsydiowanie sklepów spożywczych przez miasto. Proponuje też podniesienie podatków dla najbogatszych w celu sfinansowania programów socjalnych, podniesienie podatków korporacyjnych i nałożenie nowego podatku dochodowego na mieszkańców zarabiających ponad 1 milion dolarów rocznie. Popiera podniesienie godzinowej płacy minimalnej do poziomu 30 dolarów do 2030 roku. Jeśli to nie jest populizm to już nie wiadomo co nim jest

Jako gorliwy muzułmanin wspiera ruchy LGBT+. Cóż szkodzi obiecać? Poszedł drogą pewnego trolla z Polski i okazuje się to kolejny raz skuteczne. Lud ma pamięć złotej rybki czyli trzy sekundy i kto będzie pytał o realizację obietnic?

Wniosek jest taki że na Zachodzie już imigranci wybierają sobie władze przy aplauzie tubylców. Wypadłoby się do nich przyłączyć i cieszyć razem z nimi. Jakoś nie daję rady. Czemu tak się stało? Tak już poważnie zapytam na koniec. Otóż nowojorski lud w trakcie kampanii obserwował ludobójstwo w strefie Gazy i jego sympatia w naturalny sposób poszła w kierunku muzułmanów. Latem podczas kampanii w Strefie Gazy szerzył się głód, a w wiadomościach dominowały zdjęcia dzieci umierających z głodu. Nawet żydowscy rabini pisali petycje wzywające bezskutecznie Izrael do wpuszczenia pomocy humanitarnej na oblężone terytorium. Paradoks polega na tym, że ludzie zwalczający populizm wpadli w euforię po zwycięstwie książkowego muzułmanina-populisty. I tym sposobem lewactwo wraz z tymi wszystkimi niewierzącymi liberałami znalazło się z ręką w nocniku


By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *