Im bardziej zagłębiam się w historię Heweliusza tym bardziej zaczynam dostrzegać podobieństwo z katastrofą smoleńską. Te statki nie powinny wystartować choćby ze względu na warunki atmosferyczne. Obejrzałem do końca ten miniserial Holoubka i jestem wciąż pod wrażeniem. Trudno tutaj mówić o wrażeniach artystycznych w obliczu owej tragedii więc skupię się na jej przyczynach. Jedyna uwaga krytyczna na temat filmu jest taka że nie mam pojęcia dlaczego robi się obecnie całe filmy i seriale w półmroku. A więc przyczyny wedle kompletnego laika który zaliczył jedynie kilka rejsów wycieczkowych po morzu i kajak

Przed wypłynięciem podawany był mrożący krew w żyłach komunikat Niemców o prognozowanym potwornym wietrze 180 km/g w rejonie wyspy Rugia. Nikt się tym jakoś nie przejmował. W porcie warunki były znośne i nikomu nawet nie przyszło do głowy żeby ten rejs opóźnić choćby kilka godzin. Prognozy nie były przesadnie alarmujące. Kto to powiedział? Brzmi to w uszach jak mantra

Wątek kursu kolizyjnego z jakimś niemieckim statkiem. Podejrzewa się że gwałtowny manewr związany ze zmianą kursu mógł wywrócić prom. Ten co to odkrył i prowadził śledztwo zginął. Zabili go żeby sprawa się nie rypła?

Prom był przeładowany niemiłosiernie przy podniesionym środku ciężkości i skrajnej niestabilności. Przewożono jakieś uzbrojenie i do dziś nie wiadomo co to było. Na pytania o przeładownie kpiono że od zawsze tak było i nic się nie działo. Gdyby tak kapitan się sprzeciwił to by go podmieniono na bardziej spolegliwego i odesłano na zielone łąki. A w razie draki robi się z niego kozła ofiarnego

Prom nie powinien wypłynąć choćby z powodu uszkodzonej furty rufowej, wadliwego systemu balastowego, braku stateczności i stu innych usterek

Błędy konstrukcyjne jednak były. Prom był niestabilny od początku zwłaszcza przy falowaniu. Doszło 28(!) awarii i wypadków. Nastąpił przechył na jedną stronę, ładunki się przesunęły i wiatr uderzył w burtę niczym w żagiel i wywrócił statek do góry dnem

Jak w soczewce widać tutaj to nasze dziadostwo. Lekceważenie procedur, zasad i zagrożeń. Pogoda? Oj tam. Prognozowany wiatr 180km/h? Pitolą. Na lotnisku nic nie widać bo mgła? Oj tam. Prognozy nie są przesadnie alarmujące. A jeśli nawet to kto sobie poradzi jak nie my? Polski pilot poleci na drzwiach od stodoły a kapitan żeglugi popłynie nawet na dziurawym pontonie

Koniec końców jak w sprawie smoleńskiej należy tutaj stwierdzić że katastrofa nie jest do końca wyjaśniona. Czy prom był na kursie kolizyjnym z jakimś niemieckim małym statkiem? Ile ton nadbagażu wpakowano na pokład i co wiozły trzy wagony z Rumunii? Dlaczego statek zwolnił podczas gdy chcieli nadrobić spóźnienie? Czemu nie penetrują wraku aby sprawdzić co tak naprawdę wiózł? 28 ciężarówek, kilka wagonów kolejowych z żelastwem. Kilkaset ton przeładowania przy braku stateczności i przesuniętym środku ciężkości na skutek wylania 60 ton betonu. Co to za pomysły?

Sprawa jest praktycznie nie do ogarnięcia. Ochrona dobrego imienia tych co zginęli a także tych co jeszcze żyją zderza się z brutalną prawdą o przyczynach katastrofy bo przecież ktoś zawinił. A jakiś kozioł ofiarny tego cholernego bajzlu musi być. Ludzie w imię obrony swoich interesów czy dobrego imienia są w stanie posunąć się do zbrodni. Wypada więc wyrazić szacunek dla Holoubka i całej ekipy za podjęcie się tematu i zrobienie tego w sumie niezłego polskiego Titanica. I tyle w temacie

Arcydzieło i piękno Kitaro i Jona Andersona na wielu poziomach. Tak ktoś to ładnie ujął

By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *