W sprawie wojny w PiS-ie każdy tam ma trochę racji. Stoję a raczej wiszę pośrodku a jeśli dojdzie do rozłamu pójdę za Morawieckim. Najważniejszy powód jest taki że tam zwyczajnie nikogo lepszego nie ma. Jest mi bliżej do środka niż do skrajnej prawicy aczkolwiek żadnych paktów z Tuskiem nie zawierałbym nawet w czasie wojny. Jest on dla mnie gorszym wrogiem niż Rusek z Niemcem razem wzięci. Jak w tej modlitwie: Panie Boże chroń mnie od takich “przyjaciół”. Z wrogami sobie poradzę. Owszem, wywiad Pinokia którego udzielił Sroczyńskiemu nadaje się co najmniej do dyskusji a nawet do obsobaczenia go, ale nie histeryzujmy. Pewnie przy Wigilii się pogodzą bo wiedzą że na Morawieckiego są za słabi i rozłam to byłaby katastrofa dla całego obozu. Tym niemniej zbrodnie reżimu nie powinny ulegać przedawnieniu ani nie daj Boże zapomnieniu. Tylko że od tego są sądy a nie widzimisię jakiegoś polityka jak się to dzieje obecnie
Te “pokojowe rozmowy” na temat Ukrainy budzą coraz większe zdziwienie i konsternację. Tak sobie latają po całym świecie, psują powietrze i pitolą bezproduktywnie. A przecież każdy przytomny obserwator widzi że to ściema jest. Negocjacje odbywają się na ogół między zwaśnionymi stronami a tu wszyscy negocjują tylko nie jedna ze stron czyli Rosjanie. I teraz wszyscy do Trumpa: Gadaj z Moskwą i załatw to co żeśmy ustalili. Czy to jest poważne? Nic nie załatwi bo Putin chce cały Donbas włącznie z terenami będącymi w rękach Ukraińców a oni nie odpuszczą i trudno się dziwić. Można dyskutować o pokoju na bazie obecnej linii frontu a nie oddać im jeszcze to czego nie umieją zdobyć. Pojawiła się ciekawa propozycja Amerykanów aby te tereny Donbasu kontrolowane przez Ukraińców zrobić wolną strefą ekonomiczną.
Cały ten cyrk polega na tym, że Ukraińcy “nie zamierzają oddać swojego terytorium armii najeźdźczej” a Ruskie Donbasu nie odpuszczą. Jest to spór terytorialny gdzie sprawa nie jest zero-jedynkowa jak się niektórym wydaje. Więc o czym tu gadać i po co zawracać dupę? Pokój musi się wykluć na polu bitwy. Dylemat Zełenskiego jest prosty jak budowa cepa. Albo się godzisz na oddanie Rosjanom Donbasu a Słowiańsk i Kramatorsk stają się wolną strefą ekonomiczną albo wojna będzie trwać. To jest realpolitik i choćby latał 24 h/dobę po świecie nic nie wylata. A po co przylatuje do Polski? Po MIG-i. Czy mu je dać? Nie wiem. One losów wojny nie zmienią a można ich przy okazji przycisnąć w sprawie godnego pochówku ofiar ich zbrodni na Wołyniu. Na przykład. Mam pełne zaufanie do pana prezydenta. Oni dostali od nas już wystarczająco dużo i na razie wystarczy
Czasami wpadnie coś w ucho na Spotify. Wolf Hoffmann z Accept gra arię Nadira z opery “Poławiacze pereł” Bizeta. Dla guciowych słoneczek dedykuję